KARTKA Z PAMIETNIKA  zobacz opis świata »

Dopis 4:W całym pokoju rozlega się głos telefonu . Olka...

« poprzedni dopis
 

gosiax13 1

Od: 04.10.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 5,

Dopisów: 4,


W całym pokoju rozlega się głos telefonu. Olka, chcąc czy nie odrywa wzrok od okna i powoli rusza w strone łóżka. Zmęczona siada po turecku i czyta SMSa od Dominkika.
" Cześć Ola,
czy możemy
się spotkać ?
Dominik ;-) "
Niechętnie na jej twarzy pojawił się uśmiech. Deszcz lał i nie miał zamiaru przestać . Olka bierze ksiażke z bilogi i sennym głosem powtarza definicję " fotosyntezy " . Nawet nie zauważyła, kiedy i jak zasnęła. Tej nocy dręczyły ją koszmary. Śnił jej się Dominik. Ten mądry i uciążliwy chłopak nie dawał jej spokoju nawet w snach !
` Wtorek, poranek `
- Olka ! Olkaaaa !
- Co ?
- Wstawaj ! Już siódma !
- Mamo . Spokojnie !
Olka wstała i powolnym krokiem ruszyła do łazienki. Spojrzała w lustro i uśmiechnęła się. Zebrała swoje miodowe włosy i związała je w kucyka. Przebierając się, słyszała jak mama narzeka na nią, że robi już niemożliwa .
" Chyba opuszczają mnie już siły", uśmiechnęła sie sama do siebie . W pośpiechu zjadła tosta i ruszyła na przystanek. Tam już czekał Dominik.
-Hej !
- Cześc Dominik !
- Co wczoraj robiłas ?
- A konkretniej ?
- Dlaczego mi nie odpisałaś ?
-Dominik, wiesz jak bardzo cię lubię, ale przerabialiśmy już to. Nie będę z tobą chodziła. To było by nie fair wobec ...
- Tak, tak wiem tego twojego aktorka ! Przerał jej ironicznie.
- Jak go nazwałeś ?
Dyskusja trwała by tak dalej, gdyby nie autobus. Dzisiaj Olka siedziała z cichą Julą. Dziewczyna nie przypadkiem miała miano " cichej " . Nie odezwała się przez całą drogę.
Na lunchu Olka zobaczyła, że Dominik zmienił taktykę podrywu. Teraz, flirtuje z jej przyjaciółką Blanką .
- Olka o co chodzi temu Dominikowi ? Zapytała zdziwiona Blanka.
- Gdybym ja to wiedziała..
Minęło wiele tygodni.
Dominik wciąż kochał się w niej skrycie.
Ciekawe , czy da mu szansę ?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Bardzo zabawne. Coś z Palikota, lubo innego studium podejrzliwości. Na "dzień dobry" odzywa się głos telefonu, w całym pokoju...
Ciekawe czy siadanie po turecku przynosi ulgę w zmęczeniu? Trzeba by sprawdzić.
Olka potrafi się uśmiechać, aczkolwiek niechętnie, czy pozwoli zbliżyć się do siebie Dominikowi? Ciekaw jestem jej dalszych perypetii, pod warunkiem że wyjaśni dlaczego mądrość kojarzy jej się z czymś uciążliwym.
Lekkie niczym piórko z czołówki filmu pt. "Forest Gump", cieszę się że przy pomocy szminki można coś tak smacznego upitrasić.

Miałam nie komentować, ale nie mogłam się powstrzymać. Faktycznie, po pierwszym zdaniu nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że następne będzie brzmiało, coś w deseń: "Ze ściany wychodzi mały, zielony krasnoludek, pykający zamaszyście z ogromnej, nabitej zapewne dobrym tytoniem, fajki noszącej dumnie imię Alojzy." Cóż, może po prostu o tak późnej porze, każde zdanie, które przeczytam pachnie nieco psychodelią;) Wracając do tekstu, faktycznie wydaje się uroczy, wprawia człowieczynę w stan uśmiechnięcia:) Mnóstwo w nim różnego rodzaju błędów, od literówek (np.Dominkika), przez byki logiczne i stylistyczne, po nagłe, niekontrolowane zmiany czasu. Co ciekawe, wydaje się, iż błędy te mają swój udział w stworzeniu specyficznego klimatu tekstu... Dopiszę się, byś miała okazję coś jeszcze w temacie wydumać;)

Co do tekstu .
`Love`.
Przecież nie zaznaczyłam nigdzie iż siadanie po turecku przynosi ulgę. Sama nie sądze, zeby byl to wybitnie madry tekst , fakt jest to coś w rodzaju "Forst Gump", ale takie było założenie. Będe chciała, napisze o sensie życia, będe chciała napisac love story, napiszę love story . No fakt, Twój awar mowi sam za siebie. kaczka.
`Alethia`
Twoje słowa krytyki można powiedzieć, zmotywowały mnie "pozytywnie" . :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.