Błędy uczą  zobacz opis świata »

Dopis 17:W jednej chwili świat jakby usunął mi...

« poprzedni dopis
 
W jednej chwili świat jakby usunął mi się spod nóg. Zawirowało w głowie. Objął mnie. Odwzajemnił pocałunek. To było niesamowite.

Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Po chwili, która dla mnie była wiecznością, wypuścił mnie z objęć. Te jego niebieskie oczy przeszywały mnie na wylot. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Na twarz wystąpił rumieniec...

Wahałam się krótką chwilę, a potem powiedziałam.

- Reszta należy już do ciebie.

Odwróciłam się na pięcie i powoli zaczęłam iść w stronę domu. Gdzieś w głębi duszy miałam nadzieję, że mnie zatrzyma, że za mną pójdzie, znów weźmie w ramiona i pocałuje. Ale nie zrobił tego.

Nie dziwię się, każdy musiałby miec trochę czasu na przemyślenie takiej sytuacji, więc skoro ja uciekłam, by się z nią uporać, to czemu on miał mnie zatrzymywać? Po prostu godził się z moją decyzją.

Gdy skręciłam i zniknęłam mu z oczu puściłam sie biegiem przed siebie. Nawet nie wiedziałam czy zamną patrzył jak odchodziłam, ale z biegiem wolałam się powstrzymać, żeby się nie zbłaźnić. Po drodze potrącilam kogoś. Zerknęłam tylko kątem oka i dostrzegłam, że to Szymon. Nie wiem czemu, ale gdy go zobaczyłam z oczu poleciały mi łzy. Przyspieszyłam jescze bardziej i nie patrzyłam gdzie biegnę. Rozmyślałam. Pierwszy pocałunek miłości, taki romantyczny, wzniosły. Skradłam go wreszcie, ale ile pryjdzie mi za niego zapłacić?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*mie[ć] trochę czasu

*si[ę] biegiem

*za[ ]mną


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.