Alicja w Krainie Koszmarów  zobacz opis świata »

Dopis 4: W krainie koszmarów?! wykrzyknęła...

« poprzedni dopis
 

pakro 4

Od: 02.01.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 10,


- W krainie koszmarów?! - wykrzyknęła. - Słuchaj ty nędzny, smutny klaunie, jak mnie zaraz nie zabierzesz z powrotem na cmentarz, to... - przerwała i poczęła się zastanawiać, co zrobi temu człowiekowi, który patrzył teraz na nią z czułością.

- Prawda jest taka, że nic mi nie możesz zrobić, jestem półżywy i półmartwy - zaśmiał się. - Mogłaś wybrać jeszcze wiele innych kart, między innymi trafić do krainy marzeń, czarów, nieśmiertelności i wiecznej radości.

- Więc daj mi kartę do krainy wiecznej radości i jesteśmy kwita.

- Kwita to już jesteśmy, nikt cię stąd nie zabierze i zostaniesz tu na wieki – rzekł smętnie Czolito.

- A skąd ty się właściwie wziąłeś, skąd przybywasz?

- Z zaświatów, moja droga, z zaświatów... - wykrzyknął i odleciał.

Alicja usiadła przy starym dębie, zakryła twarz rękoma i popłakała się. Chciała wrócić do mamy, do taty, do całej rodziny. Nie wiedziała dokąd iść, nie wiedziała co się z nią stanie i czy za dwie godziny nie będzie torturowana. Rozmyślała też nad samobójstwem. Zaczęła skakać ze złości i z łzami w oczach.

- Żeby chociaż wrócił ten głąb i pomógł, skoro już mnie tu zostawił.

Bohaterka ta wręcz uwielbia głośno rozmyślać.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Proszę o napisanie kilku słów o moim wpisie. Chciałbym dowiedzieć się, czy się podoba i co zmienić, co poprawić w swoim stylu?


moim zdaniem wpis nie wpasował sie w klimat wpisów autorki.


Hmm no to może jako aurtorka się wypowiem?


Klimat był całkiem ok, pod koniec wysiadł. Jakie skoki narciarskie? To zabrzmiało tak... troszke jak parodia.


W sumie, spodziewałam się, że dokańczanie tego opowiadania może nie być łatwe i ciężko będzie o spójność, bo faktycznie, ma specyficzny klimat.


Dlatego też ciężko mi oceniać. Tak czy inaczej, mój własny pomysł szedłw nieco inną stronę, myślałam, że po moim poprzednim dopisie zostanie odgadniony. Czolito w sumie miałbyć przewodnikiem Alicji po krainie koszmarów. A trafiłą tam tylko dlatego, że wyciągnęła dame pik i innej opcji nie byłó, to poprzez wyciągnięcie tej karty Czolito zabrał ją do Krainy Koszmarów, jako że zostałą przez tą karte wybrana jako narzeczona Hrabieg Kaina o któym zdaje mi się, łatwo jest zapomnieć. No, ale to był mój zamysł, nie było tego w śiwcie przedstaiwonym więc nie mogę mieć żalu, że historia idzie inaczej.


Prosiłabym tylko, o w miare powrócenie go klimatu, który ktoś całkiem myśle trafnie określił jako "Burtonowski", to jedyne o co proszę i na czym mi zależy. A no mi może nie pozbywajcie się biednego klauna? W sumie fajna postać ^_^


Dziekuje bardzo za wszelkie dopisy i komentarze :*


ale ludzie no do cholery to jest szkoła pisania też miałem inny zamysł z tym Poszukiwaczem a ktos machnął z niego gejo erotomana który lubi małe dziewczynki no proszę was czy wszystko musi być sztywne i wpisywać sie w jakieś określone ramy?


Gratuluję autorce całkowitego spieprzenia opowiadania. Wielki minus na pozegnanie (mam zły dzień).


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.