Pandemia  zobacz opis świata »

Dopis 7:W książkach zawsze jest napisane , że w...

« poprzedni dopis
 

jenna 39

Od: 04.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 86,


W książkach zawsze jest napisane, że w obliczu śmiertelnego zagrożenia wszystko zaczyna się dziać bardzo szybko. Bzdura. Kiedy ostatkami sił opierałam się o ścianę, wydawało mi się, że potwory godzinami wpatrywały się we mnie przekrwionymi oczyma, wydawało mi się, że minęły całe wieki, zanim szyba z lewej strony rozprysnęła się na miliony drobnych kawałeczków i do pomieszczenia wpadło trzech wojskowych z ogromnymi pistoletami - a może to były karabiny? - i zaczęło niezrozumiale krzyczeć.

Cały ten czas wpatrywałam się w Magdę. Kiedy powoli się do mnie zbliżała, kiedy strużka krwi spłynęła jej po brodzie i kapnęła na ziemię, kiedy wyszczerzyła zęby, a z jej gardła wydobyło się złowieszcze charknięcie, i wreszcie kiedy Magda się zatrzymała, charczenie nagle ustało, a jej oczy - jej czerwone, szkliste oczy, z których powoli sączyła się krew - rozwarły się po raz ostatni, jakby w zdziwieniu.

Magda upadła z hukiem na ziemię, a chwilę po niej drugi potwór. Przede mną stali żołnierze - żołnierze, policjanci, agenci specjalni, nie miałam już pojęcia, kim mogą być - w ogromnych maskach na głowach i z karabinami w rękach.

Wtedy nogi już odmówiły mi posłuszeństwa. Osunęłam się powoli na ziemię, pokój w chacie zawirował i po chwili poczułam, że wreszcie jestem spokojna.



***



Obudził mnie krzyk. Jeden za drugim, potwornie głośny, mrożący krew w żyłach kobiecy krzyk.

Przez jedną krótką chwilę wydawało mi się, że to tylko ostatnie wspomnienie po okropnym koszmarze, który mi się przyśnił. Ale zaraz dotarło do mnie, że to, co się dzieje - jakkolwiek by tego nie nazwać - nadal trwa.

Uchyliłam oczy, ale ostre światło jarzeniówek zaraz mnie oślepiło. Musiałam zamrugać kilka razy, zanim przyzwyczaiłam się do jaskrawego oświetlenia.

Leżałam na czymś twardym i mało wygodnym. Podłoga? Nie, czułam brzegi. To musiało być jakieś sadystyczne łóżko. Spróbowałam podnieść głowę - bolała. Kiedy chciałam pomóc sobie rękami, dotarło do mnie, że jestem przywiązana.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

ładnie, piknie, wybornie:) Tylko nie wiem, co mam zrobić z tym krzykiem, co będzie dalej?

Świetne! :*


* całe wieki[,]
* kilka razy[,]


Przypominam o dokonaniu korekty.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.