Zielony Stanik  zobacz opis świata »

Dopis 9: W naturze od zawsze...

« poprzedni dopis
 

Sad Angel 97

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 14,

Dopisów: 360,


***

W naturze od zawsze wpisane mam przywłaszczanie sobie różnych rzeczy. Dzięki temu pewien procent mojej garderoby stanowią różne ubrania, który stały się moje pod wpływem mojego uroku. Zdobyczną mam EMObluzkę w paski i z wielką truskawką na cyckach. Mam koszulkę Behemotha, (pomijam,że nawet Behemotha nie lubię)którą zdjęłam z własnego kuzyna. Mam czarny sweterek, który kiedyś należał do pewnego faceta... Ale chyba największym sentymentem darzę pewną bluzę. Kiedyś była czarna, ale kiedyś było dawno. Konkretniej to dwa lata temu. Bluza ta najpierw została mi pożyczona przez pewnego mężczyznę. Tak, w tym przypadku mogę mówić nawet o mężczyźnie. Ale wracając do samego faktu przekazania... Byliśmy na pielgrzymce. Moje wszystkie bluzy z długim rękawem przemokły. Dostałam jedyną bluzę z długim rękawem, którą ów mężczyzna posiadał. Miałam ją do końca pielgrzymki. I już nigdy miałam jej nie oddać. Bo później rzeczona bluza była ze mną na Festiwalu Piosenki Żeglarskiej w Charzykowych. A później w Kołobrzegu. I jest ze mną do dziś. Spłowiała. Z odłażącym sitodrukiem z krucjatą. I czasami jak mi smutno, to wyciągam ją z szafy i zakładam w środku nocy. Czasami zabieram ją na ogniska. Czasami chowam się w niej, kiedy świat chce mnie zjeść. Ale ja już tak mam z męskimi bluzami. Ja zawsze się w nich chowam. Ale ta jest szczególna. Ta jest wyjątkowa.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Ano męskie bluzy mają rzeczywiście wyjątkowe właściwości... :) Mmm... < rozmarza się >



A tak wogle to Sad mnie zaszczyciła pierwszym dopisem do mojego opowiadania xD Buziaki :*

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.