Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 6:W progu mieszkania stanęła niepewnie . Jakby...

« poprzedni dopis
 

Nika 17

Od: 23.11.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 69,


W progu mieszkania stanęła niepewnie. Jakby nie wracała do siebie. Jej myśli nieustannie krążyły wokół Krzysztofa. Dreszcze, które poczuła pod wpływem dotyku jego dłoni, nie sugerowały, że zanosi się na przyjaźń... Odganiała od siebie takie pomysły, jak zawziętą muchę brzęczącą tuż przy uchu. Otworzyła drzwi i znalazła się w swoim salonie.

- "Daniel pewnie pracuje..." przemknęło jej przez myśl. Rzuciła torby pod ścianą i podeszła do zdjęcia stojącego na komodzie. Podniosła masywną, pięknie zdobioną ramę do oczu, by zobaczyć siebie, wtuloną w ramiona ukochanego mężczyzny. Byli wtedy z Danielem w górach. Oboje uśmiechnięci, szczęśliwi, że są razem. Justyna nie rozumiała, co się z nią dzieje. Całym sercem kochała przecież męża, a jednak ciągnęło ją do tego nieznajomego z podróży.

- To pewnie zwykła fanaberia, niedługo mi przejdzie. Już się przecież więcej nie zobaczymy - mruczała pod nosem. Musnęła opuszkami palców powierzchnię zdjęcia i w jednej chwili powróciły wszystkie wspomnienia czasu spędzonego z Danielem. Wspólne wyjazdy, wygłupy, szaleństwa... A jednocześnie niesamowite ciepło i poczucie bezpieczeństwa, jakim obdarzał Justynę.

Daniel obserwował ją uważnie. Trochę dziwnie zachowywała się ta jego żona. Okrutnie zamyślona stała nad ich wspólnym zdjęciem z gór. Nie zauważyła nawet, kiedy stanął tuż obok niej. Objął ją więc ramionami i szepnął do ucha:

- Dobrze, że jesteś. Tęskniłem...

Odpowiedziała mu namiętnym i gorącym pocałunkiem, jakby chciała sobie udowodnić, że chce być tylko z nim, jakby chciała zapomnieć, co wydarzyło się w pociągu. Nie odrywając ust od ciała męża, Justyna poprowadziła ich ku sypialni.



***

Wysiadł na dobrze znanej mu stacji i skierował kroki ku ulicy Słowackiego. Wciąż czuł łagodny zapach jej perfum, który owionął go, kiedy chwycił rękę kobiety. Wciąż widział lekko uchylone w wielkim zdziwieniu miękkie i pełne wargi. Wciąż brzmiał mu w uszach jej zmysłowy szept. Im dłużej o niej myślał, tym bardziej pragnął jej dla siebie...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

extra ^^

Dzięki :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.