Fotograf  zobacz opis świata »

Dopis 12:W środku było duszno; w powietrzu unosiły...

« poprzedni dopis
 
W środku było duszno; w powietrzu unosiły się kłęby tytoniowego dymu. Alex parł naprzód w ślad za Normanem. Dotarli do obszernej sali. Panujący w niej półmrok rozbijały promienie kolorowych świateł. Kilka striptizerek tańczyło na scenie, ku radości sporej grupki mężczyzn, wznoszących sprośne okrzyki i ściskających w dłoniach banknoty. Alex uśmiechnął się pod nosem. Sporą część z tych "stałych bywalców" stanowili ludzie powszechnie szanowani w mieście, o nienagannej reputacji... "Ciekawe co by powiedziały ich żony" - pomyślał fotograf, wyciągając aparat.

- Co ty wyprawiasz?! - powstrzymał go Bełt. - Zachowaj to na Vastre... Ci tutaj to hołota. Nie znajdziesz tu grubych ryb. Nie narażaj misji. - Pod miażdżącym wzrokiem Normana Alex schował aparat. - I najlepiej siedź cicho. Ja się wszystkim zajmę...

W tym momencie podszedł do nich wysoki, muskularny mężczyzna.

- Kope lat, Bełt! Dawno cię tu nie było... - Na te słowa Norman uśmiechnął się szeroko i przywitał z mężczyzną.

- Racja, Ben. Zdążyłem zatęsknić za tą ruderą...

- A co to za szczeniak? - Człowiek zwany Benem wskazał na Alexa.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*Panujący w niej półmrok roz[jaśniały] promienie kolorowych świateł.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.