Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 45: Wczoraj po raz pierwszy udało mi...

« poprzedni dopis
 

groszek 62

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 10,

Dopisów: 532,


***

Wczoraj po raz pierwszy udało mi się opanować komputer do tak późnej godziny. Czyli do drugiej. Oczywiście, rodzicieli nie było w domu, inaczej mój plan nie miałby racji bytu... Przypłaciłam go jednak dość słono, bo postanowiłam przespać się w pustym pokoju rodziców (cały pokój dla ciebie - właadzaaa:)). Dziś o godzinie ósmej (jak człowiek uśnie po trzeciej w nocy, to ósma jest jeszcze bladym świtem) zadzwonił telefon domowy. Zwlekłam się z łóżka i prędko dopadłam aparatu. Wujek... Teraz już rozumiem, jak czuła się mama po jej genialnej rozmowie z sąsiadem, gdy ten zadzwonił z rańca, a ona myślała, że to nasz operator w sprawie niezapłaconego rachunku...



Ponieważ nie mogłam już drugi raz spocząć w objęciach Morfeusza, postanowiłam wstać i sprzątnąć ten, delikatnie mówiąc, burdel, jaki znajduje się teraz prawie w całym domu. Dobrze, że nikt tego nie widzi... A zamiast sprzątania przyssałam się do komputera, że niby tak na rozbudzenie się...



Kurczę, już za tydzień szkoła... Jak galopuje ten sierpień. Jak można cofnąć czas, żeby znów był początek wakacji? Z drugiej strony, nie chcę cofać czasu, bo nigdy nie doczekam się Przyjazdu. Przyjazdu, o którym nic mi nie wiadomo... Nie wiem kto wróci, kiedy wróci i gdzie. Ale to już zależy od wielu czynników... Czy urzędy ukraińskie działają jeszcze wolniej niż te polskie? Jeśli tak, to już mogę zacząć walić głową w ścianę...



Niewdzięcznik chyba strzelił focha. Wcale bym się mu nie dziwiła. Jeśli wystawia się w takiej sprawie dosłownie tydzień przed, a ty musisz w tym czasie stanąć na głowie i znaleźć sobie inną osobę towarzyszącą... No, cóż, nie miałam innego wyjścia... Trzeba było wpuścić jakiś bajer. Chora ciotka to najgorszy bajer, jaki znam, ale nic lepszego do głowy mi nie przyszło...



Nawet nie przyszło mi do głowy, że aż takim problemem może być dla mnie odprowadzenie mojej koleżanki do domu sąsiada o pierwszej w nocy... A jednak jestem tchórz... ;)Duchów się nie boję, ale z ludźmi różnie bywa.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Nie wiem, czemu... za rę Ukrainę i w ogóle...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.