Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 390:Wczoraj słuchałam dosa OOBE . Czułam...

« poprzedni dopis
 
Wczoraj słuchałam dosa OOBE. Czułam się trochę dziwnie, wydawało mi się, że obok mnie ktoś jest, ale OOBE nie przeżyłam. Napisałam odcinek, poczytałam książkę, zajrzałam do mojej miseczki z celami, pomodliłam się i poszłam spać. Nie zdążyłam spróbować OOBE, gdyż usnęłam. Obudziłam się gdzieś w środku nocy i przypomniałam sobie, że miałam spróbować wyjść z ciała po przebudzeniu. Zaczęłam wyobrażać sobie, że się huśtam. Jednak mój hamak nie zdążył zatoczyć pełnego koła, a już poczułam, że kręcę się dookoła. Było to bardzo przyjemne uczucie. Potem znalazłam się w moim pokoju. Wszystko było takie samo, jak w rzeczywistości, ale kolorystyka zrobiła się jakaś, taka bardziej pomarańczowa. Wstałam i ku swemu zdziwieniu zobaczyłam, że na moim łóżku nie ma mojego ciała. Poszłam do kuchni. Nie mogę sobie przypomnieć, w jakim celu sprawdzałam temperturę. Wiem, że była jakaś niewyraźna, ale ją odczytałam. Za oknem szła jakaś kobieta. Miała długie, brązowe włosy, duże oczy, jakieś szaro-bure ubrania i chyba torebkę. Była szczupła, ale nie jakoś bardzo.

Wróciłam do swojego pokoju, nadal zdenerwowana z tego powodu, że nie widzę swego ciała. Coś podpowiedziało mi, że przecież zawsze obawiałam się go zobaczyć. Teraz jednak nie uspokoiło mnie to, gdyż wydało mi się bardzo podejrzane.

Zobaczyłam, że na łóżku ktoś leży. Byłam pewna, że to ja. Wyglądało to jednak tak, jakby ktoś specjalnie mnie uwieził, gdyż ciało było tak jakby przykute do łóżka i zasłonione przez prześcieradło i kołdrę. Zdenerwowana, zaczęłam ściągać pościel. Jednak ku swemu zaskoczeniu nie zobaczyłam swego ciała, lecz jakiegoś faceta. Był wysoki, szczupły. Miał ok. 2o paru lat, krótkie, brązowe włosy i pryszcze na twarzy. Ogólnie bardzo przeciętny wygląd.

Byłam już bardzo, bardzo zdenerwowana. Wyszłam na korytarz. Dotknęłam szafki, aby sprawdzić, czy poczuję jej powierzchnię. Poczułam, co jeszcze bardziej mnie zirytowało. Pomyślałam sobie, że chcę już wracać.

I wróciłam. Wszystko zrobiło się mniej pomarańczowe.

Leżałam na łóżku i zastanawiałam się, czy to było OOBE. Było bardzo realne, ale ja miewam takie sny. Żałowałam, że stamtąd wróciłam i miałam ochotę przeżyć to jeszcze raz.

Wstałam i zaczęłam chodzić po domu. Dotknęłam szafki w przedpokoju. Stwierdziłam, że zarówno to, co widzę, jak i to, co czułam, wyglądało tak samo, jak podczas tego czegoś dziwnego, co przed chwilą przeżyłam.

Miałam ochotę się z kimś podzielić. Znalazłam, więc laptopa, włączyłam go i opisałam to, co zobaczyłam.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.