Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 845:Wczorajszej nocy usłyszałam...

« poprzedni dopis
 

oleyana92 28

Od: 07.07.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 8,

Dopisów: 46,


Wczorajszej nocy usłyszałam niebezpieczny głuchy rytmiczny stukot(i to nie były wcale fajerwerki). Zerwało mnie to z łóżka. Jeszcze przez kilka minut siedziałam przyzwyczajając wzrok do absolutnej ciemności. Podjęłam do ręki latarkę i zaczęłam stąpać lekkim krokiem po ceramicznie wygładzonej powierzchni podłogi. Zgasiłam latarkę, która świeciła już raczej tylko symbolicznie. Te ostatnie słabe błyski światła zarezerwowałam na decydującą chwilę. Zaczęłam się droga nagle zastanawiać jak ta chwila będzie wyglądać.

Zraza po stwierdzeniu, że drzwi są otwarte próbowałam się uspokoić bardzo naiwna myślą, że ktoś otworzył je przypadkowo.
Ale i ta pociecha musiała mieć krótki żywot.

Wrzuciłam na wsteczny i usiadłam na drugim schodku obserwując domniemanego sprawcę.

Policzyłam do siedmiu, ponoć siódemka to szczęśliwa cyfra a z chwilą po tym postanowiłam to szczęście wnieść ze swoja osobą do kuchni.

Podeszłam do drzwi, szarpnęłam za klamkę i szłam za tropem, na ladzie otwarta paczka po chrupkach Kapitana Chocko, na podłodze rozsypany cukier idąc za śladami doszłam do salonu na kremowej kanapie leżała dobrze najedzona sorry dobrze przejedzona Mela (moja 7letnia siostrzyczka).

I oto w taki sposób zostałam bohaterem nocnych igraszek Melsona.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.