Paweł Parasol  zobacz opis świata »

Dopis 8:Weronika siedziała na łóżku i bawiła się...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Weronika siedziała na łóżku i bawiła się miśkami.

- Ty będziesz mieć na imię Ambroży. - Wskazała palcem na puchatego niedźwiadka w zielonych spodenkach i żółtych skarpetach.

- Nie prawda.

Głos znikąd. Weronika przestraszona podskoczyła na łóżku i obejrzała się za siebie. Pustka. Sprawdziła pod łóżkiem też nic.

- To ja mówię! Mam na imię Mar a nie Ambroży. - Weronika podniosła wzrok, który jeszcze lustrował podłogę. Misiek do niej mówił.

- Jesteś na baterie? - Zapytała z entuzjazmem i zaczęła macać plecy zabawki.

- Ej nie gilgotaj mnie. Mam łaskotki! - Zabawka zaczęła się ruszać i cicho śmiać.

- Przepraszam... Ja mam na imię Weronika. - Dziewczyna podsadziła Mara na poduszce.

- Miło cię poznać. Opowiedzieć ci bajkę? - Dziewczyna skinęła głową i wygodnie się położyła. Słuchając bajki delikatnie pieściła ciepły kocyk. Po chwili zasnęła.

***

- Muszę się wykąpać. - Miranda spojrzała na swoje stopy, które były całe w kolorowe prążki. To przez to, że musiała przechodzić przez tęczową rzekę. Ten pałac był dla niej dziwnym i niewytłumaczalnym zjawiskiem.

- Przynajmniej jest prysznic - mruknęła wchodząc do małego pomieszczenia obok jej pokoju. Znalazła fioletowy szlafrok i buty w kształcie nóg ogra. Rozebrała się i postawiła lewą nogę w wannie. Nagle poczuła, że silny prąd powietrza unosi ją do góry. Zaczęła krzyczeć i rzucać się. Prąd był jednak silniejszy od niej, gdy znalazła się pod sufitem nagle poleciała ciepła woda z niego. Potem Miranda została namydlona przez małe istotki, który na długich kijach miały mydło. Włosy umył jej mały krasnal, który śpiewał jakąś pieśń. Gdy została opłukana i ubrana w ciepły szlafrok oniemiała położyła się na łóżku i natychmiast zasnęła.

***

Patryk Pirat denerwował się. Chodził po ciasnym pomieszczeniu i głośno przełykał ślinę. W takich tarapatach to jeszcze nigdy nie był. Usiadł na beczce i cicho westchnął. Założył zabłąkany kosmyk włosów za ucho i w duchu po raz kolejny rozpaczliwie prosił o pomoc swojego tatę.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

To jest Patryk Pirat:D



Co ty masz z tym Piotrem?;> Ciągle ci chodzi po głowie... ;D

Właśnie nie wiem xD Piotr... hmmm. Ale imię jest ładne :P

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.