Zbrodnia i po zbrodni.   zobacz opis świata »

Dopis 3:Westchnęła cicho...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


Westchnęła cicho i do głowy przyszła jej kolejna myśl - musiała poszukać pracy i to szybko. Choćby miało być to zbieranie psich odchodów, bądź robienie zapiekanek w budce na skwerze. I tak nie zależało jej na dobrej reputacji.

Nawet nie zauważyła, kiedy znalazła się przed pocztą. Potwierdziła to czerwona skrzynka koło wejścia z przylepioną karteczką "Janina Nowak". Adres był zdrapany. Teraz ciekawe jak ktoś, kto nie umie adresować kopert, sobie poradzi, przeszło jej przez głowę. Weszła do środka. Salę przepełniał zapach papieru i tuszu. Kolejki do okienek były tak długie, że zawahała się. Sterczeć tyle po głupią kartę? Zaburczało jej w brzuchu. Nie jadła dzisiaj nic, nie licząc kawałka bułki z żółtym serem. Stanęła za starszym panem, który wymachiwał drewnianą laską. Najwyraźniej się nudził. Izabela rozejrzała się. Wszyscy byli tacy inni. Chichoczące nastolatki, plotkujące staruszki w beretach, tęgie, ufarbowane na jaskrawe kolory kobiety i eleganccy mężczyźni w prążkowanych garniturach, pod krawatem. Patrzyła mętnym wzrokiem na każdego, rozważając najdrobniejsze szczegóły ludzi. Z zadumy wyrwał ją skrzek:

- Halo? Czym mogę służyć?

Gwałtownie wzdrygnęła się, jakby ktoś wyrwał ją brutalnie ze snu. Za szklaną szybą siedziała rudowłosa kobieta, zawzięcie żująca gumę. Jej mocno pomalowane usta wykrzywiły się teraz w dziubek.

- Poproszę kartę do budki telefonicznej - rzekła Izabela, wyjmując jednocześnie z kieszeni dziesięciozłotowy banknot, który dostała od więzienia.

- Nie mamy. Właściwie jedyna budka telefoniczna w mieście jest na jego drugim końcu - Pracownica spojrzała na Izabelę pogardliwie i zastukała tipsami w blat.

Izabela wyszła szybko z poczty. Zmarnowała niecałą godzinę. Przemknęło jej przez głowę, że w więzieniu czuła się lepiej.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Jakby coś było nie tak, kasuj Vee. Z pewnością będzie ; )


"Nawet nie zauważyła[,]kiedy"


"Teraz ciekawe jak ktoś[,]kto nie umie adresować kopert[,]sobie poradzi."


mieście, jest na jego" - bez przecinka.


 


Jest w porządku :) Przestrzegam tylko przed robieniem z naszej bohaterki kogoś, kto będzie się dziwnie czuł, kto będzie wspominał jakoś z utęsknieniem dawne czasy, a nie daj Boże więzienie. Ona ma być twarda :D


I fajnie, że ktoś zaczął się dopisywać :)


Jasne, ma być twardzielem ;D


Hm... Chociaż częste jest wśród więźniów o długich wyrokach, że po wyjściu czują się całkowicie zagubieni i nawet popełniają kolejne przestępstwa, żeby tam ponownie trafić. Po prostu przyzwyczajają się do tego, że wszystko jest za nich robione, sami nie muszą się w zasadzie niczym przejmować. Zagwarantowane trzy posiłki dziennie, nocleg...


Dlatego podobało mi się (bardziej niż innie, oczywiście ;p) ostatnie zdanie w Twoim dopisie :)


Dzięki ;] Faktycznie, tam mają wszystko pod nosem..


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.