Whistler już przyjechał...
Blade leżał na zimnym piasku. Wkońcu była zima.
Whistler podbiegł do Blade'a i wyjął z kieszeni surowicę, którą wstrzyknął Blade'owi. Mężczyzna przez chwilę zaczął się rzucać jak przy atakach padaczki, ale po chwili się uspokoił.
Blade wstał i o własnych siłach, których już miał dużo, wstał i poszedł za Whistlerem do samochodu.
Kiedy Blade wsiadł do samochodu, Whistler już dawno tam był i odpalał silnik, po chwili ruszyli.
- Jak Blade żyjesz?
Łowca odpowiedział:
- Tak, żyję, ale mogłeś przyjechać szybciej.
Starzec powiedział:
- Przepraszam, ale jakaś kobieta została zaatakowana. Powiedziałem jej, żeby poczekała na mnie u nas w kryjówce. Nam nadzieję, że nie jest to jakaś złodziejka. Choć czemu ją wpuściłem?- pytał sam siebie starzec.
***
To była ona, kobieta, którą uratował Whistler. Tajemnicza "wampirzyca". Nie wierzyła, że Whistler nie skapnął się, że ona to potwór.
Musiała zdobyć serum - ale gdzie ono jest?- zadawała sobie pytanie, gdzie jest to pieprzone serum?
Była zła, ale nie było czasu. Blade nadjeżdżał...
Blade leżał na zimnym piasku. Wkońcu była zima.
Whistler podbiegł do Blade'a i wyjął z kieszeni surowicę, którą wstrzyknął Blade'owi. Mężczyzna przez chwilę zaczął się rzucać jak przy atakach padaczki, ale po chwili się uspokoił.
Blade wstał i o własnych siłach, których już miał dużo, wstał i poszedł za Whistlerem do samochodu.
Kiedy Blade wsiadł do samochodu, Whistler już dawno tam był i odpalał silnik, po chwili ruszyli.
- Jak Blade żyjesz?
Łowca odpowiedział:
- Tak, żyję, ale mogłeś przyjechać szybciej.
Starzec powiedział:
- Przepraszam, ale jakaś kobieta została zaatakowana. Powiedziałem jej, żeby poczekała na mnie u nas w kryjówce. Nam nadzieję, że nie jest to jakaś złodziejka. Choć czemu ją wpuściłem?- pytał sam siebie starzec.
***
To była ona, kobieta, którą uratował Whistler. Tajemnicza "wampirzyca". Nie wierzyła, że Whistler nie skapnął się, że ona to potwór.
Musiała zdobyć serum - ale gdzie ono jest?- zadawała sobie pytanie, gdzie jest to pieprzone serum?
Była zła, ale nie było czasu. Blade nadjeżdżał...


