"Ułomna Miłość"  zobacz opis świata »

Dopis 42:Widząc Cię na ulicy , nogi podremną się rwią...

« poprzedni dopis
 
Widząc Cię na ulicy,

nogi podremną się rwią.

Podobno mnie kochałeś,

to dlaczego odeszłeś z nią?

Choć Cię nienawidzę,

to jednak nadal Cię kocham.

Po co były te chwile,

przez które teraz szlocham?

Czas nie goi ran,

on do bólu nas przyzwyczaja.

Jeśli prawdziwie się kocha,

kocha się tylko raz.

Snułeś zemną plany, marzenia.

Pamiętam jak było dobrze

-to tylko wpomnienia.

Wiem, niedługo wrócisz,

będziesz chciał rozmawiać

lecz może być zapóźno

serca na tacy nie wolno zamawiać.

Myślisz że jestem zabawką,

nie, wcale niąnie jestem.

Ty, z Twoją nastrojów chuśtawką

jesteś już cieniem.

Jednak kocham Cię wciąż,

pomimo tylu Twych wad,

wrócić boję się,

bo Twe słowa są jak jad.

Potrafią mnie zabić, a ja się nie bronie

jednak to się zmnieni...

Me serce wreszcie będzie spokojne.

Teraz tylko nadzieja została,

że wreszcie zapomnę Cię,

kocham, lecz jednak

nie pamiętać chcę.

Czy to źle?

Przecież nie ja zawiniłam.

Nikt nie zawinił, lecz jednak bolało.

Marzenia umarły,

serce ucichło,

ogień zgasł.

Mogło być dobrze,

mogło być jeszcze lepiej

nie skorzystałeś z Twojej szansy.

Więc dlaczego ja upadłam na glebie?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*odszedłeś

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.