MISTRZ W SANGHAIU  zobacz opis świata »

Dopis 1: Więc jeśli to jest...

 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


- Więc jeśli to jest hrabina to trzeba jej oddać kolię - powiedział jak.
- Chodzi o to, że to jest hrabina, i że to jest ta sama hrabina którą poznałem jako żonę generała Papanreu. Ale musiała przejść jakąś przemianę.
- To nie twoja sprawa.
- Owszem. Hrabina Gabrinelli nie była dobrą aktorką, o co pretensje miał do niej mąż.
- Widocznie odkryła talent.
- Wierzę. Ale skoro wcześniej go nie odkryła, to przyczyną mogła być zaborcza natura George. Próbowałem się z nim skontaktować, nie ma go.
- Spróbuj jeszcze raz.
Inspektor wziął aparat i zadzwonił do pałacu. Rozmawiał z kimś przez moment.
- Wyjechał na poligon. Zdaje się że wpadł w depresję - odłożył słuchawkę.
- Przestań. Więc hrabina wykończyła generała? - miś plątał się w stosie skarpet.
- Misiu, ona go nie wykończyła. Ona go opuściła - powiedział inspektor.
- To tak jak nas - przyznał miś.
- Hrabina nas nie opuściła - zmusił się do uśmiechu zając. Wyprodukował 200 złotych i z powagą przyglądał się głowie króla.
- A ten jej bratanek?
- Robert Gabrinelli?
- Tak. Ciekawe przed czym ucieka.
- To samotnik. Po prostu odkrył na morzu wolność.
- Jesteś pewien że taki z niego samotnik? Jeszcze nie zajrzałeś do jego ładowni...

Robert wziął kurs na Morze Południowochińskie. Pokręcił się trochę między Nansza a wyspami Paracelskimi i osiągając przylądek Kamau zakręcił do Singapuru.

- A więc ma konkretny cel.
- Na razie nie wiadomo. To że płynie do Singapuru nie oznacza jeszcze że ma jakiś cel.
- Ale to oznacza, że może przepłynąć cieśninę Malakka.
- Moment, przecież kolię znaleźliśmy przy tej mumii, to nie może być prawdziwa kolia tylko filmowa atrapa - zreflektował się jak.
- To jasne - odpowiedział inspektor.
Wyciągnął z kieszeni przedmiot który wzbudzał pożądanie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.