Zły dotyk  zobacz opis świata »

Dopis 25:Wiedział , że musi to zrobić jak najszybciej...

« poprzedni dopis
 

Koloman 13

Od: 23.01.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 9,

Dopisów: 258,


Wiedział, że musi to zrobić jak najszybciej. Dobrze mu się przyjrzał. Jego twarzy tak łatwo nie zapomni. Zastanawiał się jak się go pozbyć.

Może powinienem porozmawiać z kilkoma znajomymi mechanikami, myślał. Gówniarz na pewno ma samochód. Czas wykorzystać swoje znajomości. Niech po kryjomu załatwią to tak, żeby to był wypadek. Nie, nie mogę tak zrobić, zreflektował się po chwili. A jak wytłumaczę im dlaczego proszę ich o pomoc? Nie, to byłoby zbyt niebezpieczne. Poza tym muszę załatwić gnojka jak najszybciej, najlepiej jeszcze dzisiaj.

Paweł prawie zawsze wiedział o której mniej więcej jego córeczka kończy zajęcia. Dzisiejszej nocy, gdy spała, sprawdził w jej notatniku i dowiedział się, że pomiędzy zajęciami ma mieć jakąś dwugodzinną przerwę. Przygotowania do szkolne akademii, czy coś podobnego. Domyślił się, że większość klas będzie miała wtedy przerwę. Nawet jeśli ten chłopak nie chodził z Kingą do klasy, to może mieć przerwę. Poczeka i wtedy go dopadnie. Paweł uśmiechnął się do własnych myśli.



***



Dziewczyna nie była zadowolona z rozmowy z Jankiem. Miała dość pomocy, nie potrzebowała jej. Najchętniej skryłaby się pod ziemią przed wszystkimi, a przede wszystkim przed mężczyznami. Ze złością uderzyła pięścią w szafkę. Z grymasem na twarzy odwróciła i wtedy zobaczyła coś, co sprawiło, że ze strachu nogi się pod nią ugięły. Miała nadzieję, że ma przywidzenia. Że to tylko paniczny strach przed Pawłem sprawia, że widzi go teraz jakby stał tuż przed nią. Niestety to nie było przywidzenie. Na jej oczach drzwi do gabinetu dyrektora otworzyły się wolno i Paweł wszedł do środka.



***



Dzień dobry, chciał pan ze mną porozmawiać. Jestem ojcem Kingi. - Powiedział Paweł z ujmującym uśmiechem na twarzy.

- Pan Paweł, tak? - zapytał dyrektor.

Paweł w odpowiedzi tylko skinął głową. Dyrektor podszedł do niego i wyciągnął dłoń na powitanie. Paweł uścisnął ją po męsku, nie słabiej niż dyrektor.

- Tak, dzwoniłem. Nazywam się Borkowski. Proszę, niech pan usiądzie.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

 


Dopis edytowany i zrobiony (dodana treść :)) .


 


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.