Rome  zobacz opis świata »

Dopis 45:Wiedziała , że sukces wyprawy zależy od niego...

« poprzedni dopis
 
Wiedziała, że sukces wyprawy zależy od niego. Dał jej to wyraźnie do zrozumienia, gdy rozpoczął pościg za porywaczami. Teraz jednak nie potrafiła się zdobyć na jakikolwiek gest pokoju. Wstała i odeszła od ogniska.

- Nie odchodź za daleko – ostrzegł ją Marcus. – Nie wiadomo, kto jeszcze kryje się w tej dziczy.

Ornora nie odpowiedziała. Jej postać znikła w ciemnościach.

Galahar poszedł za nią.

- Odejdź – powiedział gniewnie.

Wojownik złapał ją mocno za ramiona. Dziewczyna syknęła z bólu. Jej ciało było posiniaczone i poranione. Dzielnie walczyła z Rzymianami, ale i tak nie miała szans.

- Posłuchaj mnie uważnie. Odnajdę dla ciebie ten cholerny kryształ i zadbam o twoje bezpieczeństwo, ale w zamian oczekuję z twojej strony całkowitej szczerości. Czy jesteś w stanie mi to zaoferować? – mówiąc to uwolnił ją ze swojego uścisku.

- Nie mam chyba innego wyjścia. Zostaw mnie teraz samą. Proszę.

Galahar spojrzał na jej twarz. W świetle księżyca dostrzegł na policzkach dwie strużki łez. Odwrócił się i odszedł w kierunku ogniska.

- Dziękuję – powiedziała ledwo dosłyszalnym szeptem. Jednak on usłyszał.

Siedzieli teraz wszyscy przy dogasającym ognisku i zabawiali się opowieściami o swoich przygodach. Minęło dość dużo czasu, zanim Ornora do nich wróciła.

- Teraz usłyszycie coś o mojej przygodzie – powiedziała siadając naprzeciw Galahara. Te słowa byłyt skierowane przede wszystkim do niego.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.