W objęciach zdrajcy  zobacz opis świata »

Dopis 13:Wiktoria czuła jak jej ciało...

« poprzedni dopis
 

jowi 23

Od: 05.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 122,


Wiktoria czuła jak jej ciało przechodzi dreszcz podniecenia, nie liczyło się już nic poza nią i Piotrem, poza tym, co za chwilę miało się wydarzyć. Piotr namiętnie całował jej szyję, jedną ręką masował jej plecy, drugą położył na jej pośladkach. Dziewczyna z diabelskim uśmiechem na twarzy, postanowiła przejąć inicjatywę, Zaczęła rozpinać guziki koszuli Piotra. Ten wiedział, że teraz zdarzy się to, o czym marzył, już od dawna. Ich serca biły mocno, a oddech był coraz głośniejszy i pełny podniecenia.

- Poczekaj – powiedziała w pewnej chwili, odsuwając od siebie chłopaka.

- Coś nie tak? – zapytał zatroskanym głosem.

- Nie, wszystko w jak najlepszym porządku – odparła. Wstała z łóżka, na którym leżała i wyszła z pokoju. Piotr nie wiedział co się dzieje, podszedł do okna, po czym odsłoniwszy żaluzję, spojrzał na duży jasny księżyc.

- Gotowe… - powiedziała dziewczyna wchodząc do pokoju. Chłopak odwrócił się, stała teraz przed nim piękna, seksowna i prawie naga Wiktoria. Czarne koronkowe stringi i seksowny czarny stanik, wywołały w nim jeszcze większe pragnienie. Powoli podszedł do dziewczyny. Objął ją w pasie, po czym delikatnie zaczął całować jej szyję i niby przypadkowo zsunął ramiączko jej stanika. Wiktoria uśmiechnęła się pod nosem, po czym wepchnęła chłopaka na łóżko.

- I kto jest górą? – zapytała kokieteryjnie.

- Ty kochanie, ty… - odparł, zrzucając z siebie koszulę. Dziewczyna usiadła obok chłopaka, po czym zaczęła odpinać zamek jego spodni.

Blask księżyca rozświetlał ich nagie, rozpalone ciała, które z każdą kolejna sekundą były bliżej siebie. Piotr delikatnie i jakże subtelnie pieścił jej piersi, dziewczyna szalała z rozkoszy. Obije zapomnieli o całym świecie który ich otaczał. Piotr zapomniał, o tym, że miała to być tylko gra, Wiktoria zapomniała o krzywdzie jaką wyrządził jej kiedyś chłopak.

Powoli schodził coraz niżej, dziewczyna oddychała głośno, co sprawiało jeszcze większe podniecenie Piotra.

Po chwili chłopak, powoli zaczął się piąć językiem ku górze. W pewnej chwili ich spojrzenia spotkały się, a usta przyciągały jak magnes… Ciała splotły się jak dwa węże, teraz byli już jednością...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Myślałam, że będzie ostrzej. Nie opisałaś sceny łóżkowej, tylko grę wstępną :P


Wiem o tym, wiem ;p Ale po napisaniu połowy, doszłam do wniosku, że to jednak nie moja działka... :P


Hmm, podoba mi się, jako gra wstępna - pobudzające.


- I kto jest górą? – zapytała kokieteryjnie.
- Ty kochanie, ty… - odparł, zrzucając z siebie koszulę.


To jest super :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.