W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 434:WILCZYMI OCZYMA Przemyka się między...

« poprzedni dopis
 
WILCZYMI OCZYMA



Przemyka się między drzewami

swoimi ścieżkami.

Z pyska patrzy smutnym wzrokiem

i woli odejść bokiem.

Ponownie zostawiwszy ostrą woń

na ziemi, co mąci jej toń.



Wilczymi oczyma – płacze.



Okalana srebrzystą sierścią

i karmiła już swoją piersią.

Ale nadszedł na to czas –

ukazał się jej ten obraz.

Jej życie dobiega końca –

nikną promienie jej słońca.



Wilczymi oczyma – płacze.



Po szalonym życiu – młodości –

prochem staną się jej kości.

Próbuje znaleźć sobie norę,

w której mogłaby złożyć głowę

i zamknąć oczy –

już nigdy nie obudzić się po nocy.



Wilczymi oczyma – płacze.



Z nosem blisko ziemi

szuka czegoś wśród zapachu jesieni.

Może szuka czegoś, co potwierdzi,

że czas oddać się śmierci.

Jej smutne, mokre oczy –

ich łzami drogę moczy.



Wilczymi oczyma – płacze.



Jak czarna chmura odchodzi nadzieja –

Daleko, poza pole widzenia.

Nie będą za nią gonić jej oczy –

one już nie szukają pomocy.

Wszystko jest już przesądzone,

wszystko postanowione...



Wilczymi oczyma – płacze.



Zabrakło jej tej dziwnej mocy.

Uleciały jej ostatnie kropelki wraz z nadejściem nocy.

Ta moc czyniła cuda:

siła, odwaga, wiara, że wszystko się uda.

Nie ma już nadziei –

będzie szukać przeznaczenia w ziemi



Wilczymi oczyma – płacze.



I kładzie się cicho między kamieniami –

pod niebem nad nami.

Zamyka swoje powieki

i odchodzi z świata już na wieki.

I zawodząc chłodny wiatr

opłakuje kolejną ze strat.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*i odchodzi z[e] świata już na wieki.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.