- Witaj Luke – przyjrzała się mistrzowi – Czy coś się stało?
- Nic ważego... chyba – Luke chwilę znów zastanowił się nad atakiem, ale szybko się ocknął - Słyszałem o twoim ślubie. Gratuluję.
Leia uśmiechnęła się, lecz była to raczej uprzejmość.
- Jest może Han u ciebie?
- Tak – odpowiedział Luke – Czy coś się stało?
Odpowiedź wywołała ulgę, lecz wyćwiczona w dyplomacji księżniczka nie dała tego poznać po sobie.
- Wywiad bothański donosi o mobilizacji wojsk Imperium. Bałam się, że Han się w to wplącze. Wedle już został wysłany na granicę wraz z częścią floty. Pytał, czy do niego nie dołączysz.
Luke uśmiechnął się na wspomnienie przyjaciela, z którym latał już podczas zniszczenia pierwszej gwiazdy śmierci.
- Niestety nie. Jestem potrzeby tu. Mam obowiązki jako mistrz.
- Miałam nadzieję, że to powiesz – Leia znów obdarzyła go uśmiechem, tym razem bardziej szczerym.
Do pomieszczenia wszedł Han.
- Słuchaj, Luke... – zatrzymał się, zobaczywszy postać Lei – Witaj kochanie. – powiedział niepewnie – Co wy tu kombinujecie?
- Nic ważego... chyba – Luke chwilę znów zastanowił się nad atakiem, ale szybko się ocknął - Słyszałem o twoim ślubie. Gratuluję.
Leia uśmiechnęła się, lecz była to raczej uprzejmość.
- Jest może Han u ciebie?
- Tak – odpowiedział Luke – Czy coś się stało?
Odpowiedź wywołała ulgę, lecz wyćwiczona w dyplomacji księżniczka nie dała tego poznać po sobie.
- Wywiad bothański donosi o mobilizacji wojsk Imperium. Bałam się, że Han się w to wplącze. Wedle już został wysłany na granicę wraz z częścią floty. Pytał, czy do niego nie dołączysz.
Luke uśmiechnął się na wspomnienie przyjaciela, z którym latał już podczas zniszczenia pierwszej gwiazdy śmierci.
- Niestety nie. Jestem potrzeby tu. Mam obowiązki jako mistrz.
- Miałam nadzieję, że to powiesz – Leia znów obdarzyła go uśmiechem, tym razem bardziej szczerym.
Do pomieszczenia wszedł Han.
- Słuchaj, Luke... – zatrzymał się, zobaczywszy postać Lei – Witaj kochanie. – powiedział niepewnie – Co wy tu kombinujecie?


