Szafirowa Krew  zobacz opis świata »

Dopis 1:„…Wkroczyła do wypełnionej słońcem i...

 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


„…Wkroczyła do wypełnionej słońcem i magią krainy. Zewsząd otaczała ją zieleń. Wszystko spokojne i zrównoważone, mające swoje miejsce. Tak inne, różne od świata, w którym żyła. Spokojna rzeka, płynąca przez środek miasta Mirindsell, zdawała się przynosić spokój i ulgę siedzącym nad nią elfom. Jasne promienie słońca odbijały się od różnokolorowych kryształów, znajdujących się na brzegach skał, otaczających miasto, tworząc przepiękną paletę barw. Każda mijana ją osoba miała na szyi odłamek tego klejnotu.

Ubrana była w bluzkę bez rękawów i spodnie, sięgające do łydek. Długie, czarne włosy opadające na łopatki, splecione miała w warkocz. Na prawym ramieniu spoczywał łuk. Stała na jednej ze skał i patrzyła na wszystko z góry. Po wschodniej części miasta rozpościerał się ogromny las, a w jego centrum znajdowało się jezioro.

Na południu można było dojrzeć morze. Szerokie, rozległe i zdające się nie mieć końca. W powietrzu unosiły się ptaki, zmieniając, co chwilę wysokość oraz tor lotu.

Nagle obraz zaczął się zamazywać, rozpraszać nieubłaganie, aż w końcu zniknął…”





Otworzyła powoli oczy i westchnęła, zrezygnowana, co noc śniło jej się to samo. Spojrzała w stronę okna. Czerwona poświata słońca zakradała się do pokoju, rzucając na podłogę i ściany nieprzyjemne, długie cienie. W powietrzu unosił się soczysty zapach roślin. Wstała. Przeczesała dłonią czarne niczym smoła włosy i ziewnęła. Oparła głowę o dłonie i starała się przypomnieć sobie dokładnie przebieg snu. Jezioro. Rzeka. Las. Z każdą chwilą coraz to więcej wspomnień jej umykało. Wytężyła umysł, jednak pogorszyło to tylko sytuację. Nagle, jak za pomocą magicznej różdżki, przypomniały jej się słowa swojego mistrza. „Im mocniej ściśniesz dłoń, tym więcej informacji Ci z niej wycieknie”.

Owe zdanie miało na celu uświadomić jej, iż nigdy nie powinna iść do celu po trupach. Dopiero teraz zdawała się je rozumieć. Wyciszyła się i ponownie sięgnęła do zakamarków swego umysłu.

Czuła, że się unosi, leci w powietrzu. Po chwili wyłoniła się zza białych chmur i ponownie zobaczyła ten rzadko spotykany widok. Powoli spada w dół. Nie boi się. Zaraz dotknie stopami ziemi…

- Pani?

Warknęła. Znowu wspomnienie jej uciekło. Podniosła wzrok i utkwiła go w stojącej przed nią postaci. Nie sposób było dojrzeć jej twarzy, ponieważ stała w cieniu, lecz po głosie mogła rozpoznać, że jest to kobieta.

- Kim jesteś i czego chcesz? – Spytała niezbyt przyjemnym tonem. – Podejdź – dodała po chwili ciszy.

Przed nią stanęła niskiego wzrostu dziewczyna. Na głowie miała chustę, a w dłoniach trzymała pożółkły kawałek pergaminu. Spuściła, zawstydzona, głowę i podała go czarnowłosej kobiecie. Saithis – bo tak miała na imię – uniosła, zdziwiona, brwi i zaczęła czytać.





„Droga ulütragd!



Przede wszystkim, jako przedstawicielka Rady, chciałam Cię w imieniu wszystkich członków przeprosić. Miałam przekazać Ci te informacje osobiście, jednakże zaistniałe okoliczności nie pozwoliły mi na to. Służka, która przyniosła Ci tę wiadomość, jest w posiadaniu Wielkiej Księgi. Masz za pomocą niej dokończyć szkolenie. Miesiąc. W tym odstępie czasu powinnaś opanować resztę umiejętności. Po upływie równego miesiąca spotkamy się w Corswell przy przystani.



Sellesta tronüm santin catrül ekt”.



Kiedy skończyła czytać, na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Przesunęła opuszkami palców po słowie ulütragd. Była z siebie dumna. Jej nauczycielka, pierwszy raz użyła wobec niej tego określenia. Oznaczało ono „gotowa”.

Saithis była świadoma tego, iż takich przydomków używano tylko wobec, osób będących gotowymi przejść próbę. Dziewczyna była zadowolona, piekielnie zadowolona. Miała zaledwie siedemnaście lat, a już mogła przejść test, na który niektórzy ludzie czekają latami. Jej życiowym celem było jak najlepsze służenie imperium. Chciała pomóc w tworzeniu utopii, którą obiecał światu władca całej Maleronthi. W wieku czternastu lat zaczęła się uczyć sztuki zielarstwa. Poznawała rośliny i ich właściwości. Uczyła się jak sporządzać trucizny i antidota, aż w końcu była, jak to określiła jej nauczycielka, „ulütragd”.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Dziękuję za plusy i bardzo inspirujący komentarz:) Twój pomysł także niesamowicie mi się podoba. Nie mówiąc o sposobie pisania (do którego mi jeszcze niestety sporo brakuje), bardzo pobudzającym wyobraźnię. Trzymam kciuki za to opowiadanie;)


Będę ostry. Korekta jest spora. Jeżeli nie znasz podstawowych zasad pisania albo nie zapoznałeś/aś się z zasadami na Piszmy.pl, to polecam ci jak najszybciej to zrobić, bo okropnie się czyta takie teksty.


* od świata[,] w którym
* rzeka[,] płynąca
* Mirindsell[,]
* zdawała [się]
* kryształów[,] znajdujących
* skał[,] otaczających
* spodnie[,] sięgające
* /SIĘGAJĄCE do łydek. Długie, czarne włosy SIĘGAJĄCE do łopatek/ - powtórzenie
* /Po wschodniej części miasta ROZLEGAŁ SIĘ ogromny las/ - czy "las" to jakiś odgłos, by mógł się rozlegać? Chyba "rozpościerał się"?
* zniknął..."[Enter]
[Enter]
[***][Enter]
[Enter]
Otworzyła
* westchnęła[,] zrezygnowana
* chwilą[/,] coraz to
* [/-]["]Im mocniej
* wycieknie.["]
* Ow[/e][o] zdanie
* Po chwili wył[/ania][oniła]
* ponownie [/widzi][zobaczyła]
* Powoli spad[ł]a
* Nie [/bała][boi]
* [/S][s]pytała niezbyt
* Spuściła[,] zawstydzona[,]
* na imię[/,][-]
* uniosła[,] zdziwiona[,] brwi
* ["]Droga ulütragd[!][Enter]
* odstępie czasu[/,]
* [/"]Sellesta
* ekt[/"].["][Enter]
* po słowie ["]ulütragd["]
* ono[/:] ["]gotowa["]
* osób[,]będących gotowy[/ch][mi]
* /Dziewczyna BYŁA zadowolona, piekielnie zadowolona. BYŁA zaledwie w wieku siedemnastu lat/ - powtórzenie
* nauczycielka[/;][,] ["]ulütragd["]


Bardzo dziękuję za skrupulatną poprawę ;)


Bardzo podoba mi się pomysł opowiadania. Zwłaszcze, że jest sporo fajntasy, na tym portalu, które wydają się dość banalne. a tutaj proszę! Świerzy, ciekawy pomysł.


Zwrociła tez moją uwage główna bohaterka. Nie jest jakąś super laską wywijajacą mieczem, ale może wyrosnąć, w trakcie na niełą heroinę.


Po za tym lubie elfy, wojny a juz najbardziej intrygi. Z chęcią poczytam sobie dalej.


Tylko jedna, mała, droba uważka. Nie sądzisz, że opis świata jest odrobinę chaotyczny? ;>


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.