Sabina  zobacz opis świata »

Dopis 67:Wkroczyła więc do salonu , przywdziewając...

« poprzedni dopis
 

groszek 62

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 10,

Dopisów: 532,


Wkroczyła więc do salonu, przywdziewając lekki uśmiech. Nauczyła się grać, odkąd umarła Kaśka cały czas to robiła. Kłamała, udawała. Przez cały ten czas rzadko bywała sobą. Zapomniała nawet, co to oznacza. Nie wiedziała, kim jest. "Sobą" bywała tylko czasem, przy Janie.

Ciotka Matylda siedziała w fotelu i oglądała wiadomości, nie spostrzegając wejścia Sabiny.

- Ciociu... - zaczęła nieśmiało, po czym usiadła w fotelu w przeciwległym kącie pokoju.

- Tak? - odparła cierpko kobieta po chwili milczenia, jakby dawała sobie czas na rozważenie zagadnienia, czy warto odezwać się do tej istoty, którą przyszło jej mieć na utrzymaniu.

- Przepraszam - wybąkała Sabina dość przekonująco, z ubolewaniem wpatrując się w zmęczone oczy ciotki. - Przepraszam - powtórzyła, nie otrzymawszy odpowiedzi.

- Jestem tutaj pierwszy dzień... Muszę się zaaklimatyzować, uspokoić... - ważyła dalej słowa, błądząc wzrokiem po pomieszczeniu, to znów po twarzy ciotki. - Ale wiem, że to mnie nie usprawiedliwia. To już się nie powtórzy. Obiecuję.

Matylda spojrzała na nią jakby lżejszym, bardziej przychylnym wzrokiem.

- Dobrze. Mam nadzieję - powiedziała tylko chłodno, patrząc nieustannie w oczy Sabiny, jakby podświadomie poszukując ukrytych, nieczystych motywów. Widać takowych nie odnalazła, bo uśmiechnęła się lekko, po czym powróciła do oglądania telewizji.

- To ja już pójdę - powiedziała po chwili dziewczyna, podnosząc się z fotela. Uznała, że dalsza rozmowa z ciotką teraz nie będzie miała sensu, a mogłaby ją tylko rozjuszyć. Sukcesem było to, że udało się jej nawiązać jakąś nić porozumienia.

Wróciła do pokoju i położyła się na łóżku. Odruchowo sięgnęła po telefon. Zobaczyła, że miała cztery nieodebrane połączenia. Wszystkie od Jana.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Właściwie wystawiłam opowiadanie na sprzedaż, bo nie było zainteresowanych, choć myślałam, że nikt się nie pokusi o kupno. A jednak.^^ Może Tobie uda się je \"rozruszać\".:) Będę tu często wpadać(jakoś mam sentyment do swoich starych opowiadań). Również pozdrawiam.;]

Jak tylko przegryzę się przez całość opowiadania, to ruszę do przodu. Kupiłem je ponieważ jest to to bliski dla mnie temat, który lubię roztrząsać. Różnica wieku i ludzkie uczucia. Mam nadzieję, że niczego nie zepsuję ^^ Pozdrawiam!

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.