Krytycznym okiem  zobacz opis świata »

Dopis 6:Wojna polskoruska / Xawery Żuławski na...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Wojna polsko-ruska / Xawery Żuławski na podstawie książki Doroty Masłowskiej







Przed mną leży płyta z tym filmem. Zastanawiam się dlaczego wydałam na nią pięćdziesiąt złotych i czy było warto. I pluję sobie w brodę, że nie kupiłam sobie za te pieniądze czegoś innego.



Przyznam się od razu, że przez książkę nie przebrnęłam, że nie rozumiałam i mnie znużyła. Potraktowałam ten film, jako przedstawienie mi zawartości książki i zachęcenie do tego, aby ją kupić i przeczytać.



Fabuła jest taka, że mamy głównego bohatera – Silny ( Borys Szyc, którego ostatnio oglądałam w jakimś dennym programie, tutaj jest super, łysy i tępy, ale pełen uroku… jak dla mnie) oraz kilka kobiet, które przebiegają przez jego życie. Plus jeszcze krzyki i uznanie za największą obelgę, tego, że ktoś nazwał kogoś ruskim, albo że coś jest ruskie.



Postaci jak dla mnie są przerysowane, ale pewnie taki był zamysł autorki książki, a reżyser na pewno się super wywiązał ze swojej pracy. Tylko do cholery… O co w tym filmie chodziło?



Wiem, że przedstawione są dni z życia bohatera, ale ja nie potrafiłam tego zrozumieć, może to nie na moje IQ film, ale nie podobał mi się. Było kilkanaście super scen, gdzie się śmiałam i miło się na nie patrzyło, ale większość…



Jest Andżela, która jest mroczna i wygłasza wielce mądre uwagi, jest Magda, która rozstaje się z Silnym, spotyka się z nim podnowie, on ją dźga nożem, ona się spala, potem znów są razem... Jest też Natasza, która mi się kojarzy z 'babochłopem'.



O i Masłowska ma swoją rolę. Ma w ogóle dziwny głos, występuje w filmie jako ona sama, są tam jakieś przeplatanki z jej życia, z tego jak pisze książkę, ale ogólnie...



Dno. Nie lubię takich filmów, które są zlepkami jakiś wydarzeń i nie dążą do jednego, kulminacyjnego momentu. Nie lubię filmów, gdzie dialogi oparte są tylko na przekleństwach i nie ma jakiegoś punktu zaczepienia.



Ogólnie mi się nie podobało.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Pu a nie masz wrazenia jakby to zycie Silnego bylo przedstawione oczami kogos, kto jest na haju permanetnym, albo ze on jest na tym haju i nie wszystko jest prawdziwe?


W sumie mi sie chyba podobalo, choc nadal mam mieszane uczucia... Nadal jakos nie potrafie odpowedziec po prostu tak albo nie bo w tym filmie jest cos prawdziwego, jakkolwiek to nie byloby dziwne...


Puuuuuuuuuuu ratujesz mi życie! Jak dobrze, że jeszcze jest ktoś, komu nie podobała się książka i też nie mógł przebrnąć przez ten bełkot...


Do tej pory czułam się coś jak Słowacki, który wiecznie tylko słyszał, że "Mickiewicz wielkim poetą jest" i za cholere nie mógł mu do pięt doskoczyć:D hehehehe Miałam wrażenie, jakby "należało podziwiać" a jak ktoś ma inne zdanie, to fora ze dwora, do budy spać:D


Film, hmm, jak dla mnie - taki sobie... Nic więcej do powiedzenia nie mam, bo nie chcę się narażać na lincz w razie czego:D


na haju... no może, może, ale kurcze nie podpasował mi ten film, jesteśmy dwie Lu ;D


50 zlotych ? No nieeee. No wspolczuje. Na filmie bylem w kinie. Borys Szyc - rola rewelacyjna, ale to brawa dla aktora. Film no cóż, ani nie w moim guście, ani nie znalazłem w nim nic ciekawego. Ogólnie więc przełknąłem gorycz wydania 14 zł na bilet do kina. Ale ... 50 złotych ? Chcesz o tym porozmawiać ... ? (Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać ^^)


masakra... w empiku takie zdzierstwo ;>


ale jest plus... zapakowałam ładnie w kupioną folię (cudeńka sprzedawne w kwiaciarni) potem w torebeczkę i oto jest prezent jak nowy i kupować nie muszę :>>


Nie oglądałem i raczej nie zamierzam. Jedyne, co mnie jako tako mogło przyciągnąć do tego filmu, to Borys Szyc, którego lubię. Zresztą wielki szum medialny wokół tego filmu szybko ucichł. Chwilowa moda na jakąś zbuntowaną Masłowską, której książka to pewnie też jakiś tygiel wydarzeń i postaci, pewnie też.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.