Mazbah  zobacz opis świata »

Dopis 39: Wojownik odzyskał nadzieję . Hotel...

« poprzedni dopis
 
***

Wojownik odzyskał nadzieję.

- Hotel Amelia w Ams, pośpiesz się! - poinstruował w myślach.

- Dlaczego nie było cię, tam gdzie się umówiliśmy? - Głos Folstena ponownie zadudnił mu w głowie.

- Nieważne! Ratuj! Błagam! - Odpowiedzi nie było.

Gejvas wykonywał swoją „pieszczotę” jeszcze około pięć minut, ale dla Białowłosego ciągnęły się one przez wieczność.

- Muszę się jeszcze nieco odświeżyć. Poczekaj tu grzecznie, misiu. - Dręczyciel wyszedł z komnaty i skierował się do hotelowej łaźni na szybką kąpiel.

Caev myślał. Czy druid mu pomoże? Może uzna to za głupi żart?

Wtem, usłyszał ciche kroki na korytarzu. Przygotował się na najgorsze. Nie odda się łatwo, wybije temu gejowi przynajmniej cztery zęby. W drzwiach pojawiła się postać w białym płaszczu.

- No tak, to ja cię szukam po całym mieście, a ty się zabawiasz z panienkami. O mnie to już się nie pomyśli, co? - z zażenowaniem zapytał wilkołak.

- Proszę, Folsten rozwiąż mnie i uciekajmy stąd! - odparł wojownik.

- Przecież, chyba dobrze się bawisz.

- To nie jest zabawa! - Białowłosy był zdesperowany. - No dobrze! Przestanę się z ciebie nabijać i postaram się ci pomóc w tej całej chorej misji, ale zapomnijmy co się tu stało i rozwiąż mnie w końcu!

- Niech ci będzie. - Na twarzy druida pojawił się triumf. Podszedł do łóżka i uwolnił druha. - Będziemy musieli stąd wyjść inną drogą .

Nie mówiąc nic, Caev chwycił swój miecz oparty o ścianę i wybił nim okno. Na szczęście byli na parterze. Wyskoczyli w mrok, odchodzącej już nocy. Biegli jeszcze dłuższą chwilę, zanim Białowłosy zauważył brak elfki.

- Gdzie jest Katia? - zapytał.

- Hmm... No jak by ci to powiedzieć... Jest z nią pewien problem.

***

W tawernie Pocerr'a* „Pod zagiętą kartą” trwała gra. W turnieju ulubionej gry* boga szczęścia uczestnicy stawiali wszystko co mieli, kilku grało na kredyt udzielony błyskawicznie przez właściciela. Jeden z graczy postanowił iść na całość. Odbije sobie wszystkie straty i jeszcze na tym zarobi. To już koniec złej passy. Z takimi kartami nie może przegrać. Dzięki Czarny Jacku!

- Podbijam stawkę.

- Co wkładasz do puli? - zapytał jeden z przeciwników.

- Swoją wolność - odpowiedziała Katia.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

tawerna Pocerr'a - jest to typowa tawerna w Vegas nastawiona głównie na organizowanie gier. Przez kmiotków nazywana kasynem.

ulubiona gra Pocerr'a - no, jaka to może być gra... Chyba musicie się sami dowiedzieć :)

Hmm... Bardzo ładnie :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.