Wołam Cię
blaskiem moich źrenic,
dreszczem rozdygotanego ciała
w upalną noc.
Wołam Cię
w sennych marzeniach
zanim świt
obudzi nas.
Wołam Cię
niemym krzykiem
w ciągu dnia.
Wołam Cię...
I odpowiada mi
pustka,
cisza
i coś, co w nas łka.
blaskiem moich źrenic,
dreszczem rozdygotanego ciała
w upalną noc.
Wołam Cię
w sennych marzeniach
zanim świt
obudzi nas.
Wołam Cię
niemym krzykiem
w ciągu dnia.
Wołam Cię...
I odpowiada mi
pustka,
cisza
i coś, co w nas łka.


