Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 407: WRÓCIŁAM...

« poprzedni dopis
 

oona 64

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 9,

Dopisów: 456,


***



WRÓCIŁAM również!

Najpierw gratulacje dla Fire, mądre stworzenie… nie mogło być inaczej, a jeśli mogło, to dobrze, że wyszło na plus.

Ja natomiast wróciłam z odległego świata, w którym nie było miejsca na pisanie. Właściwie nie było tam miejsca na nic i sama się sobie dziwię jak ja egzystowałam. Wczorajszy wypad z moimi dziewczynami nieco mnie rozbudził, pomyślałam „idiotko, zapominasz o swojej zasadzie!”. Zbluzgałam się porządnie, doprowadziłam jako tako do ładu. I co?

„Wysokie obroty, łapię każdą chwilę, bo zanim umrę chcę wiedzieć po co żyłem”… a moje obroty muszą być ewidentnie szybsze.

Czekam na dzień badań, ale to jeszcze nic. Na wyniki będę czekała jak na sąd ostateczny.

Kurczę… teraz widzę znów ze zdwojoną mocą, że „kiedy cię mdli z przerażenia, wtedy więcej się docenia”. Przyznaję się przed samą sobą, że jednak się boję. Przyzwyczajenie do tej myśli przyzwyczajeniem, ale strach jest. Tyle mogę stracić! Ale luss, nie rozklejajmy się. Najważniejsze, to chwytać dzień.

Zastanawiam się jeszcze… jeśli wyniki(o cudzie!) okażą się dla mnie zbawieniem, to czy przyspieszę tryb życia jeszcze i jeszcze i jeszcze, czy zwolnię… przestanę doceniać co mam, czy będę ceniła jeszcze bardziej? Myślę nad sobą. Wydaje mi się, że jednak docenię wszystko bardziej, poczuję mocniej. Tego mi życzcie.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

dziołcha, jakie wyniki?? :| *trzyma kciuki*


< tuli Agę > *:


Powiem Wam, jak już będę je znała ;p a wyniki ogólnie badań takich tam różnych nieprzyjemnych bo szpitalnych... jeszcze do wtorku czekam ^^'  dam znać jak się czegoś dowiem :)


czekamy!


i że będą dobre to to wiemy :)


*:


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.