Bliźniaczki  zobacz opis świata »

Dopis 34:Wsiadłam do najbliższego autobusu , bez biletu...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


Wsiadłam do najbliższego autobusu, bez biletu, bez planu. Stanęłam sobie na końcu, nie chciałam siedzieć. Patrzyłam przez okno, przeczesując wzrokiem niewyraźne kontury samochodów i drzew. Nie wiedziałam nawet, na którym przystanku wysiąść. Dawno nie byłam w rodzinnym domu. Oparłam czoło o chłodną, zabrudzoną szybę. Zaczęło padać. Było już późno, zostałam w autobusie sama. Kierowca w lusterku pokazał mi ręką, że mam wysiąść, bo zakończył jazdę. "Nie będę płakać" - powiedziałam sobie. Zeskoczyłam na chodnik, a moje łzy zmieszały się z deszczem.



***



Zapukałam w dębowe drzwi, spuszczając głowę. "O, mama zmieniła wycieraczkę". Próbowałam zaprzątnąć swoje myśli czymś innym, ale kogo chciałam tu oszukać? Samą siebie?

Usłyszałam stłumione kroki, odsuwany wizjer i zgrzyt zamka. Mama, poczciwa, posiwiała już nieco mama, stanęła w progu zdumiona i wzruszona.

- Mamo... - wybąkałam i objęłam ją mocno, szlochając jej w dekolt i wdychając najcudowniejszy pod słońcem, maminy zapach.

- Laurko. - Poczułam jak jej długie palce wplątują mi się we włosy. - Wejdź, maleńka, co się stało?

Jej zielone, ciepłe oczy okalała malutka sieć drobnych zmarszczek, lecz mimo to nic się nie zmieniły.

- Chcesz herbaty? Ciepłej, z cytryną?

Pokiwałam głową, pociągając nosem. Zdjęłam buty i weszłam do salonu. Kolor ścian był inny. I telewizor. Poza tym, wszystko po staremu i domowemu.

Nagle do mych uszu dobiegło głośne miauknięcie. Miękkie łapki wylądowały na moich kolanach z gracją.

- Pestka - wyszeptałam, tuląc się do kociego futerka.

Mama przyniosła dwie szklanki z parującą herbatą. Podała mi jedną i usiadła w fotelu naprzeciwko mnie.

- Opowiadaj.

Wzięłam głęboki wdech i opowiedziałam. O wszystkim.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* Wsiadłam [/w][do] najbliższ[/y][ego] autobus[u],
* {Zajęłam miejsce na końcu, nie chciałam siedzieć.} - to w końcu usiadła czy nie?
* {Pragnęłam patrzeć przez okno, przeczesując wzrokiem niewyraźne kontury samochodów i drzew.} - zdanie trochę bez sensu, bo jednocześnie patrzyła na drzewa na zewnątrz, pragnąc, żeby je widzieć? Tak to zrozumiałem.
* płakać"[/,] [-] powiedziałam
* w progu[,]
* pod słońcem[/,]
* - Laurko[.]
* Poczułam[,]
* lecz mimo to[/,]
* Poza tym[,]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.