Poematowa zabawa  zobacz opis świata »

Dopis 227:Wspomnienie samotnych nocy pełnych strachu i...

« poprzedni dopis
 
Wspomnienie samotnych nocy

pełnych strachu i niepewności,

kiedy pod poduszką kryłem twarz,

by księżyc nie widział

moich łez i lęku w moich oczach,

osładza mi twój widok.



Lubię patrzeć,

jak twoje karminowe usta

wyginają się w niemym

grymasie rozpaczy.

Lubię patrzeć

jak twoje fiołkowe oczy

skrzą się bólem

i błyszczą od łez.

Lubię patrzeć,

jak umiera

twoja pewność siebie,

jak kurczysz się

pod moim wzrokiem

i sztywniejesz

pod moją dłonią.



Kiedyś uwielbiałem

sprawiać ci radość,

nie mogłem znieść

twojego bólu,

twoje łzy wtedy

zabijałyby mnie

kawałek po kawałku,

gdybyś tylko

umiała już wtedy płakać.



Teraz kocham patrzeć

jak czujesz to,

co ja czułem

przez wszystkie te lata,

jak dławisz się lękiem,

pustką, obojętnością,

brutalną szorstkością

mojego dotyku

i poczuciem straty.



Zagłuszam w sobie

całą miłość jaką

chowam gdzieś

na dnie mojego skażonego

upokorzeniem serca,

zasłaniam maską oschłej

twardości wywołującej

to piękne poczucie winy.



Ale pamiętaj jedno,

tak nie musi być,

jeszcze możesz to zmienić.

Będę czekał.

Teraz ja pozwolę

się zdobywać

Będę czekał,

aż upadniesz na kolana,

i będziesz z uwielbieniem

całować moje dłonie,

aż będziesz błagać

o wybaczenie,

aż zaskomlesz

niczym zdradliwa suka

u stóp pana,

którą przecież jesteś.



A wtedy może znów

cię pokocham,

podniosę i obejmę

jak dawniej,

tylko silniejszy.

Może znów będzie tak samo

choć inaczej,

bo tym razem,

to ja będę stawiał warunki,

a ty posłuchasz,

bo nie będziesz potrafiła,

żyć beze mnie.



Teraz role się odwrócą,

to ja będę łaskawie

pozwalał ci się kochać,

to ty będziesz prosić

o każde słowo,

spojrzenie, gest.

Więc płacz, póki czas,

może coś jeszcze naprawisz.

Czekam...



***



złodziej pustki
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

klasycznie


piękny, ale smutny, pokazuje, jak wiele złych emocji, zupełnie bez sensu, dają sobie ludzie a głupia chęć zemsty powoduje, że ranienie bliskich sprawia nam przyjemność


*Więc płacz p[ó]ki czas


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.