Rodzina Kowalskich  zobacz opis świata »

Dopis 1:Wszystko zaczęło się trzynastego w środę...

 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Wszystko zaczęło się trzynastego w środę. Jak zwykle pechowy dzień dla Zuzki, która twierdziła, że śnił jej się wielki pająk na wrotkach i w czerwonym kapeluszu. Odmówiła przez to pójścia do przedszkola twierdząc, że to wszystko przez układ planet. Muniek uświadomił jej, że planety znajdują się w doskonałej koniugacji i że dzisiaj w przedszkolu będzie coś wspaniałego. Sumo tylko mruknęła, że ona planety ma gdzieś i wyszła do szkoły.

Tak się przedstawiał ranek. Taki sam jak codziennie, nic nie znaczył. Syf w domu jaki był, taki był, mamek spała w najlepsze, a ojciec poszedł do sklepu po ziemniaki, bo wyczytał jakiś nowy przepis. Oczywiście jak zwykle to ja musiałam zająć się dziećmi, bo jak to inaczej. Po Zuzkę przyjeżdżała znajoma z mamą, a Muniek pedałował na rowerze do szkoły. Sprawdziłam czy mają czyste uszy i wyszłam radośnie machając torbą. Poranek taki jaki inny. Dzień minął szybko, jak to środa mija. Wieczorem wszystko się zmieniło.

- Ciiicho totolotek! – wydarł się na całe mieszkanie tatek i usiadł z karteczkami przed ekranem. Zaraz zbiegliśmy się wszyscy.

- Będą dwa trafienia – krzyknął Muniek.

- Trzy – odpowiedziała Zuza, która już dawno powinna spać, ale jakoś zaczęła z mamą oglądać wazy z gliny w gazecie i się zasiedziała.

- Wypadnie na pewno trzynastka…

- I szóstka!

- Cicho! Leci!

- Wylosowane kule to: sześć, osiemnaście, dwadzieścia, jeden, piętnaście i trzynaście…

Zapadła w pokoju cisza, a tatek zaraz podskoczył i zaczął tańczyć i śpiewać coś do siebie. Po chwili się opanował widząc nasze pytające spojrzenia.

- Wygraliśmy milion!

- Milion czego? – zapytała Sumo powściągliwie.

- Złotych!

- Tatusiu, kupisz mi słownik wyrazów bliskoznacznych?

- Tak, tak, tak. - usiadł i zamknął oczy. Po chwili dotarła i do nas informacja, że jesteśmy bogaci. Zaczęliśmy śpiewać, tańczyć i cieszyć się, bo nie codziennie dostaje się milion za dziesięć złotych. Tak darliśmy się i tupaliśmy ze szczęścia, że przyszedł pan Zdzichu z dołu i na nas nakrzyczał, że jest cisza nocna. Frajer.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Dwa plusy - jeden za zabawny opis świata, drugi za równie zabawny pierwszy wpis.


A teraz mały błąd rzeczowy. Pierwsze zdanie: 'Wszystko zaczęło się trzynastego w środę' wyklucza się z innym zdaniem: 'Dzień minął szybko, jak to piątek mija'.


faktycznie :D bo najpierw był piątek, ale stwierdziłam, że duży lotek leci w środy i zmieniłam ;P


dzięki :D


Za zajebisty pomysl i za opis swiata - takie jeb pod koniec, wygrali :D 


Ostatnie zdanie, tudzież słowo mnie tak urzekło, że chwilę musiałem przeczekać by złapać oddech :D


Za niezwykle urzekający opis świata, no i pierwszy dopis.


fajne ^^


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.