Ukocenie   zobacz opis świata »

Dopis 6:Wykąpałam się i przebrałam w domowy dres...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Wykąpałam się i przebrałam w domowy dres. Fryderyk rozkosznie śmierdział rybą, którą w połowie zjadł, a połowę porozwalał po domu. Bosko. Usidłam na fotelu i wzięłam pierwszy lepszy poradnik. Trafiło na "Koty dla bystrzaków". Spojrzałam na okładkę, gdzie roześmiana para bawi się z kotkiem. Taaa. Para. Wzorkiem odszukałam Fryderyka. Bawił się resztkami ryby. Otowrzyłam książkę.

" Każdy kot składa się z czterech łap, tłowiu oraz pysku. Ma ogon, poduszki pod łapami i wąsy przy nosie. Nie wolno ich obcinać!". Zamknęłam książkę i jeszcze raz spojrzałam na okładkę. "Koty dla bystrzaków". Czarne, grube kulfony. Prychnęłam nagłym śmiechem, który przestraszył mojego kota. Wylądował pyskiem, który posiadał w rybce. Obejrzałam mojego kota i sprwadziłam czy ma wszystkie elementy wymienione w książce. Cały czas się śmiałam, bo kurcze - to logiczne z czego składa się kot. Fryderyk jest chyba dziwadłem. Ma jeszcze sierść, odbyt, pazurki, zęby... Odrzuciłam książkę i stwierdziłam, że idę z nim na spacer. Teraz, zaraz natychmiast. Jako człowiek bardzo zorganizowany i przygotowany na wychowanie kota nie miałam smyczy, ani niczego dla niego. Znalazłam za to mój długi szal, który xnaście lat temu miałam na balu maturalnym. Przywiązałam ową chustę do obroży kota. Zanczy się - chciałam. Fryderyk prychnął na mnie i odwrócił się do mnie swoim pięknym, futrzastym zadkiem. Złapałam go. Zaczął drapać i się wiercić. Kocie nasienie. Wypuściłam go i wzięłam znów jakiś poradnik do ręki. W najgorszym razie obwiążę go taśmą klejącą za łapy i tak go wyprowadzę - stwierdziłam zlizując drobne kropelki krwi z palca.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.