Delikatnie - czyli jak kaktusem po tyłku  zobacz opis świata »

Dopis 3:Wyobraźnia wyobraźnią , ale Marcin...

« poprzedni dopis
 

Keen_Student 190

Od: 05.03.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 17,

Dopisów: 404,


Wyobraźnia - wyobraźnią, ale Marcin musiał zejść do realnego świata, gdy zadzwonił do niego telefon. Odsunął fotel od biurka, wstał i podszedł do szafy, gdzie na wieszaku wisiała jego kurtka. Pogrzebał w kieszeni i znalazł komórkę. Przez chwilę pomyślał, że to Marta, ale ona się już nim nie przejmowała, a raczej bawiła się w najlepsze z Patrykiem. "Michał dzwoni" - widniał napis na wyświetlaczu.

- Elo stary! - wychrypiał Michał. - Wpadaj do mnie do mieszkania. Chata wolna, starzy wyjechali. Przyjdzie prawie cała klasa.

- Eee, a to jest jakaś okazja? Zapomniałem o czyichś urodzinach...? - zaczął Marcin, ale Michał mu przerwał.

- Czy zawsze musi być jakaś okazja? Wpadaj, będzie okej!

- Wiesz, jakoś nie mam ochoty na klasowe spotkania. Dzięki...

- Oj nie pierdol! - głos Michała był coraz bardziej natarczywy. - Tylko chodź. Czekamy.

Marcin usłyszał sygnał rozłączonego połączenia. "Czekamy" - dźwięczało mu w uszach. Pomyślał jednak, że może pójść. W końcu ta cała impreza odbywała się tylko dwa piętra wyżej. Gdyby chciał, w każdej chwili mógłby wrócić do mieszkania.

Włożył do kieszeni jeansów komórkę i wyszedł na klatkę, nie informując uprzednio żadnego z domowników. Gdy pokonał już wszystkie stopnie, trafił na kolejną klatkę, tuż przed drzwi do mieszkania Michała, przez które wydobywały się stłumione odgłosy Red Hot Chili Peppers - "Otherside". W sumie, to zdziwił się, że Michał preferuje taki typ muzyki. Zawsze tylko techno i techno.

Chłopak podszedł bliżej do drzwi i wcisnął przycisk dzwonka. Stał tak chwilę, jednak nikt mu nie otwierał. Pewnie nie usłyszeli - pomyślał Marcin i ponownie wcisnął przycisk. Tym razem nie musiał długo czekać.

W drzwiach stał Michał ze swoją dziewczyną - Żanetą. Całowali się namiętnie nie zwracając uwagi na gościa, gestem ręki zapraszając go do środka. Marcinowi coś przesunęło się żołądku. Przypomniał sobie znowu o Marcie i Patryku.

- Zamknij drzwi. - usłyszał chłopak i to wybudziło go z chwilowej konsternacji. Nawet nie wiedział, kto to powiedział, ale wykonał polecenie i wszedł do salonu. Pomieszczenie było duże, jak na mieszkanie w bloku. Ściany pokoju dziennego pomalowane były na żółto i zielono. Po środku stała duża, czarna, skórzana kanapa, na której już siedziało kilka osób. Marcin wśród siedzących na sofie rozpoznał Marka, Ulę, Weronikę i Tomka, popijających piwo z kufli. Naprzeciwko kanapy na ścianie wisiał 46-calowy telewizor plazmowy. W jednym z kątów stała jakaś, zapewne, postmodernistyczna rzeźba, ponieważ Marcin nie był w stanie ocenić, co właściwie ona przedstawia. Ogólnie pomieszczenie sprawiało wrażenia bardzo pustego i przygnębiającego. Być może tak miało być - zastanawiał się Marcin. - Takie nowoczesne trendy urządzania mieszkań.

- Siadaj Marcin! - zaproponował Tomek, wskazując miejsce na kanapie.

Marcin usiadł. Czuł się źle w takim towarzystwie. Po prostu nie odpowiadało mu ono.

- Zapalisz? - zapytał Marek wyciągając papierosy, jednak Marcin był pewien, że to coś więcej.

- Nie, dzięki. Nie biorę.

- Daj spokój, to tylko tytoń! - ponaglał chłopak.

- Serio, ale dziękuję - zaprotestował kolejny raz Marcin.

Wszyscy pozostali poczęstowali się narkotykiem i odpalali po kolei papierosy.

- No, dobra. Bierz! - zarządził Tomek. - Będzie fazowo! Przecież jesteś w naszej paczce. Co?

Pod wpływem presji Marcin wyciągnął papierosa i odpalił go. Zaciągnął się dymem, którym już po chwili zaczął się dusić.

- Nigdy nie paliłeś? - zapytał drwiąco Tomek. - Nie martw się. To zioło ci nie zaszkodzi. Poza tym jest legalne.

To wcale nie uspokoiło Marcina, ale ze względu na grupę spalił całą fajkę. Po tym wszystkim zrobiło mu się jakoś gorąco, ale przyjemnie i miło.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

* Wyobraźnia [/-]
* - Elo[,]
* przerwał[:]
* - Oj[,]
* [G]łos Michała
* ["]Pewnie
* usłyszeli["]
* namiętnie[,]
* przesunęło się [w]
* drzwi[/.] - usłyszał
* Po[/ ]środku
* zapewne[/,]
* ["]Być może
* miało być["]
* ["]Takie
* mieszkań.["]
* - Siadaj[,]
* Marek[,]


O, zaczyna się rozkręcać ;]

Coraz fajniejsze to jest xd

Aj, dziękuję bardzo. I fajny av! ;]

Całkiem przyjemnie się czyta. Proza idzie ci lepiej, niż twoja skromność pozwala ci przyznać.


Niemniej radziłabym poczytać jeszcze kilka razy wpisy. Najlepiej po kilku dniach. Wtedy najlepiej poprawia się te drobne powtórzenia, które gdzieś się wkradły. Zyskuje też płynność tekstu - wiem, bo sama tak robię i to czasem po milion razy jeden wpis:D hehe żaden wstyd się przyznać:D


Ogólnie, podoba mi się, czekam na ciąg dalszy! 


Zgadzam się z Lu, brakuje trochę przecinków, opisy bywają nieco nużące, jakbyś się zmuszał do tego, żeby opisać pomieszczenie :D


 


No, jestem ciekawa czy Marcin się naćpa i zacznie bawić ;p Fajny motyw z tą całującą się parą, która tylko machała rękami, żeby wszedł ;d


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.