Wypadki przy pracy
Opis świata:
Wiktor to zwyczajny chłopak – przeciętnej urody, szczupły, wysoki szatyn o brązowych oczach. Ubiera się klasycznie i nie przyciąga swoim wyglądem uwagi. Zachowaniem jednak… Dosyć często budzi zainteresowanie i, delikatnie mówiąc, wesołość otoczenia. Ma dwadzieścia dwa lata i jest studentem psychologii na UW. Nie wie jeszcze, co chce robić po skończeniu studiów. Pod koniec drugiego roku, zaczął zawalać egzaminy, na co jego rodzice zareagowali stanowczo – odcięli mu dostęp do rodzinnych funduszy. Dotychczas beztroski młodzieniec, musi zacząć sam się utrzymywać. Jako, że uzdolnień wielu nie ma, owocuje to w sporo prześmiesznych sytuacji. Pierwszym miejscem, do którego trafia, jest mała knajpka na warszawskiej starówce o wdzięcznej nazwie „Robaczek”.Niech to będzie historia Owcy zagubionej w wielkim mieście, która przez swoją nieudolność nigdzie nie może długo zagrzać miejsca. Koncentrujcie się raczej na głównym bohaterze. Wątki poboczne w porządku, aczkolwiek z umiarem i również w nastroju radosnym.
Opowiadanie zaczyna się w chwili, kiedy Wiktor jedzie do ‘Robaczka’ na rozmowę w sprawie pracy na stanowisku barmana.
Uwaga! Nie przewiduję dla Wiktora żadnej dziewczyny, przynajmniej na razie. Skupmy się na jego perypetiach ;)
Teraz kilka uwag ogólnych. To opowiadanie powstaje poniekąd w oparciu o moje własne doświadczenia :) Poza tym, pomyślałam, że każdemu z nas przydarzyły się kiedyś „wypadki przy pracy” – albo sami w nich uczestniczyliśmy, albo byliśmy ich świadkami - dlaczego więc z tego nie skorzystać? Niech będzie niebanalnie i wesoło, bo to po trosze historia każdego z nas!
Nie przejmujcie się nieznajomością stolicy, miejsca pracy Wiktora mogą być w stu procentach wymyślone. Stawiajcie go w sytuacjach kompromitujących, graniczących z absurdem. Możecie bazować na tym, czego doświadczaliście sami – byłoby to nawet wskazane :)
Oona, ze specjalną dedykacją dla Ciebie :*
Ps. Wszystkie wpisy na niskim poziomie kasuję bez wyrzutów sumienia! < zaciera ręce >
Dopisy:
| 1. | Dzień był zadziwiająco słoneczny... 17.01.2008 3 czytaj» |
| 2. | Jakiś problem? Przed dwójką szarpiących... 18.01.2008 czytaj» |
| 3. | Kierowca w końcu zauważył zwisającego w... 18.01.2008 czytaj» |
| 4. | Ukradł pan psa , włosy... 19.01.2008 czytaj» |
| 5. | Pociemniało i naraz świat zaczął... 23.01.2008 1 czytaj» |
| 6. | A dzisiaj , jaki jest miesiąc dnia? ... 25.01.2008 czytaj» |
| 7. | Kilka następnych dni minęło już spokojnie... 01.02.2008 czytaj» |
| 8. | W końcu zebrawszy sporą ilość... 04.02.2008 czytaj» |
| 9. | Co ty robisz? Syknęła jadowicie do ucha... 10.02.2008 1 czytaj» |
| 10. | Wypełnił go do połowy i rozpoczął... 29.03.2008 1 czytaj» |
| 11. | Na stole stały kwiaty w uszczerbionym wazonie... 31.03.2008 czytaj» |
| 12. | Schodził powoli w dół... 20.05.2008 czytaj» |
| 13. | To , od kiedy mogę zacząć? Zapytał... 08.06.2008 czytaj» |
| 14. | Telefonem zadzwonię tam do nich teraz... 18.06.2008 czytaj» |


