życie  zobacz opis świata »

Dopis 8:Wyszła cicho z pomieszczenia i udała...

« poprzedni dopis
 
Wyszła cicho z pomieszczenia i udała się do salonu, gdzie na bujanym fotelu siedziała babcia. Jej srebrzyste włosy uplecione były w gruby warkocz, który niczym wąż boa zarzucony został wokół jej szyi. Oczy miała jasne i przejrzyste. Jedyna część jej ciał, która nie poddała się efektowi starzenia. Ręce ułożyła skrzyżowane na podbrzuszu i przyglądając się uważnie otwartemu albumowi ze zdjęciami, rozłożonemu na szklanym stoliku znajdującym się przed nią, odpychała się delikatnie lewą nogą od podłogi, wprawiając fotel w rytmiczny ruch. Yasmin zbliżyła się do niej, po czym usiadła na przeciwległej do niej kanapie. Kobieta milczała. Jej skupienie na zdjęciach przypominało dziwny trans, w którym się niespodziewanie znalazła. Jednak Yasmin dobrze wiedziała, że był to jeden z jej dziwnych rytuałów od czasu wypadku Setha.

- Gdzie są rodzice? - zapytała Yasmin, burząc brutalnie ciszę. Staruszka podniosła na nią wzrok.

- To nie jest Seth... - odpowiedziała, ignorując pytanie.

- Słucham?

- To nie jest Seth. Osoba znajdująca się w pokoju obok to inna osoba... - kobieta zamrugała szybko powiekami, jakby zdziwiona stwierdzeniem staruszki.

- Babciu, co ty mówisz? To jest Seth. Wiadomo, że nie będzie już taki sam jak przed wypadkiem. Strata Margaret musiała wywołać u niego jakiś wstrząs... ale to nadal nasz ukochany Seth.

- To nie jest Seth! - wrzasnęła kobieta, uderzając chudą, pomarszczoną dłonią prosto w album. - Nasza rodzina jest przeklęta! To samo stało się z moim bratem, gdy wrócił z wojny, nie był już tą samą osobą. Był... był kimś innym... nieznajomym... wrogiem...

- Babciu, wuj Jeremiasz miał wstrząs mózgu. Cudem powrócił do siebie...

- Właśnie moje dziecko, cudem. Tylko, że ten cud nie był wykonany palcem bożym.

- Babciu, wiem, że jesteś bardzo religijną kobietą, ale w tym momencie przesadzasz. Seth jest Sethem, tak było i tak pozostanie. Jeśli będziesz się zachowywać względem niego źle, akurat teraz kiedy potrzebuje wsparcia z każdej możliwej strony, zawiadomię o tym resztę rodziny. A wtedy nie obejdzie się bez wysłania ciebie do domu starców – Yasmin wstała z kanapy, po czym ruszyła w stronę wyjścia.

- Jeszcze się przekonasz, że miałam racje...

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Babcia jest lekko nawiedzoną kobietą, więc się nią proszę nie przejmować :D :P

Ciekawy wpis, podoba mi się, jednak nie mam plusów, więc jedyną nagrodą dla ciebie może być moje uznanie;)

Fajny pomysł z tymi pokoleniami zaginionych;)

który[,] niczym wąż boa[,] - wtrącenie



część jej ciał[a]



"Ręce ułożyła skrzyżowane na podbrzuszu i przyglądając się uważnie otwartemu albumowi ze zdjęciami, rozłożonemu na szklanym stoliku znajdującym się przed nią, odpychała się delikatnie lewą nogą od podłogi, wprawiając fotel w rytmiczny ruch." - Bardzo długie zdanie. Proponuję je podzielić



racjĘ.




asiula: Przed porównaniami nie stawiamy przecinka. Innymi słowy przed "niczym" nie powinien znajdować się przecinek...

"Wtrącone człony zdań złożonych i pojedynczych wydzielamy przecinkami z dwu stron." - Zasady pisowni i interpunkcji, wyd. PWN. Innymi słowy - nie wyssałam sobie zasady z palca.



Ponadto "Z obu stron należy oddzielać przecinkami wyrażenia wprowadzające wyjaśnienia(...)" - można to potraktować jako wyjaśnienie (w jaki sposób zarzucony był warkocz), aczkolwiek nie zamierzam się sprzeczać o przecinek. Każdy autor ma własne wyczucie w tym względzie i każdy zrobi jak uważa. Wyraziłam jedynie swoje zdanie, że osobiście wydzieliłabym tę część zdania przecinkami z obu stron.

Znalazłam jeszcze coś, co w pełni potwierdza moje zdanie na temat nieszczęsnego przecinka:



"Jednak aby podkreślić, że człon porównawczy jest dopowiedziany, wtrącony, powinniśmy oddzielić go przecinkiem, np.

Dziś, podobnie jak wczoraj, przyszedł z pracy bardzo późno.

Do ulubionych książek, jak do przyjaciół, często wracamy."



Tak więc przed porównaniem RÓWNIEŻ może być przecinek.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.