Wrota Piekieł  zobacz opis świata »

Dopis 13:Z chwilą ich śmierci , dwa symbole w...

« poprzedni dopis
 

theMarshall 24

Od: 30.03.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 53,


Z chwilą ich śmierci, dwa symbole w zamkniętym kole pentagramu zabłysły ognistym blaskiem, oświetlając jaskinię mętnym światłem. Emma zgasiła zapalniczkę i ostrożnie podeszła do krawędzi, nie zważając na błagania i ostrzeżenia zapłakanej koleżanki.

- Nie podchodź tam! - błagała Merima, a chwilę potem zmieniła temat. Zupełnie naturalne dla osób w szoku : - Mama będzie zła, że się spóźnię na kolację.

Emma stanęła na krawędzi i wychyliła się, żeby zajrzeć w dół. Dostrzegła tylko ciemność. Niestety, pech chciał, że chłopcy przybiegli, usłyszawszy wrzaski. Reed wyłonił się pierwszy z ciemności, pytając trochę zbyt gwałtownie i nerwowo:

- Co tu się dzieje, do diabła?! Słyszałem krzyki.

Emma, nie otrzęsiona jeszcze po śmierci przyjaciół, wystraszyła się głosu Reeda i straciła równowagę. Zdążyła tylko raz machnąć rękoma, po czym runęła w dół a krzyk rozpaczy zamarł jej w gardle.

Reed oczywiście rzucił się jej na pomoc, ale padł na brzuch tuż przed krawędzią i nie zdołał jej złapać. Merima złapała się za włosy i zaczęła krzyczeć bez opamiętania. Stone uspokoił ją siarczystym policzkiem na twarz. Nadal była w szoku, ale szlochała głośno nie dając się skupić tym, którzy starali się zachować stalowe nerwy.

- Co tu się stało, do kurwy nędzy? - zapytał Jack, szukając po kątach Mike'a i Alice. Wiedział, że spadli. Słyszał to, ale widocznie także doznał uszczerbku na psychice, bo nie mogąc uwierzyć i zaglądał w każdy kąt, w który mogło zmieścić się dwoje ludzi.

Odpowiedź dostał niemal natychmiast z ust, których najmniej się spodziewał:

- ... troje wybrańców już stoi przed bramą... i czeka, aż wszyscy przed tą bramą staną...

To był tylko szept, ale padający jednocześnie z ust ponad tysiąca zaklętych w skale twarzy był przeraźliwie głośny. Chłopcy zrozumieli przesłankę i spojrzeli po sobie zrezygnowanym wzrokiem. Jack płakał. A Merima... Merima nie była już sobą, straciła zmysły i patrzyła obojętnie w jeden punkt, gdzieś na skale.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.