Zagubiona..  zobacz opis świata »

Dopis 2:Z dziennika kapitana statku "Karmelowy sad"...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Z dziennika kapitana statku "Karmelowy sad", pana Florensa Dominika Szczuna, poszukiwacza złotych kul.

...Pilnie wypatruję kolorów nieba. Wszystko wskazuje na to że obraliśmy właściwy kurs. Pogoda dopisuje, wieje wiatr i nawet pieniacz Dower oparty o reling notuje coś w swojej pamięci pochłonięty obserwacją horyzontu.
Kliper idzie na pełnych żaglach, podziwiam jego smukły kadłub i wysokie maszty. Mam najlepszą załogę jaką można sobie wymarzyć. To zgraja karnych i silnych jak dęby marynarzy, którzy podobnie jak ja ukochali blask złota- cudownych wschodów i zachodów słońca na pełnym morzu obietnicy fortuny.
Płonący brzeg ukochanej Florencji został daleko w tyle. Okręt spisuje się bez zarzutu, cieszy mnie to bardzo ponieważ czeka nas długa droga w poszukiwaniu złotych kul...Gdyby tylko dały się odnaleźć.
Nie jest to wcale proste, ale obiecałem sobie i swojej rodzinie którą powierzam opiece Boga.
Ostatnim razem kiedy je widziałem miałem tylko pięć lat. Mieszkaliśmy wtedy na Wzgórzach, spotykało się je wtedy dość często. Nie mam pojęcia skąd się wzięły. Po prostu, każdego miesiąca, przy pełnym jak kielich księżycowego blasku, mężczyźni rozpalali na wzgórzach ogień...

SZLIFIERZ DIAMENTÓW (fragment)
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 8

Przy mowie o złotych kulach, dziwnie rzucił mi się na myśl wiersz Stachury "Jak", gdzie była mowa o złotej kuli nad wodami, świcie pod spuchniętymi powiekami i cudnych manowcach...:)

Owszem, nie znam:-)
Z tematem złotych kul zetknąłem się kiedyś w Milówce, na plenerze malarskim.

KOREKTA:
* na to[,] że
* załogę[,] jaką
* złota[ ]- cudownych
* {Płonący brzeg ukochanej Florencji został daleko w tyle. Okręt spisuje się bez zarzutu, cieszy mnie to bardzo ponieważ czeka nas długa droga w poszukiwaniu złotych kul...Gdyby tylko dały się odnaleźć.} - w pierwszym zdaniu jest cz. przeszły, dalej używasz teraźniejszego, a potem znowu przeszłego. W całym akapicie musi być jednolity czas, wybierz, jaki Ci odpowiada.
* rodzinie[,]
* razem[,] kiedy
* widziałem[,]
* pojęcia[,]

Niezupełnie. W rzeczywistości użyłem czasu przeszłego, przeszedłem do teraźniejszego, by nawiązać do czasu przyszłego. Zgodnie ze złotą formułą, zwaną potocznie konsekwencją.

Sugestia, że w jednym akapicie musi funkcjonować tylko jeden czas kłóci się nie tylko z prawami fizyki, lecz przede wszystkim jest niezgodna ze sztuką pisania. Jako moderator powinieneś wiedzieć takie rzeczy, a jeśli muszę Ci zwracać na to uwagę to znaczy że nie powinieneś komentować moich tekstów.

Propozycja, bym wybrał sobie jakiś czas, który najbardziej mi odpowiada, w kontekście całej Twojej wypowiedzi zakrawa na zwyczajną arogancję.

No proszę, znalazł się spec od pisania. Nie siedzę w Twojej głowie, więc nie wiem, jaki był zamysł i doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że w jednym akapicie mogą funkcjonować dwa czasy. A to, że Tobie zwróciłem na to uwagę, świadczy wyłącznie o tym, że Twój "zabieg artystyczny" był niezrozumiały dla mnie, a co dopiero dla potencjalnego czytelnika. Źle się wyraziłem, tu masz rację, nie MUSI być jednolity czas, ale powinien - i w tym przypadku też tak winno być.

Szanowny kp.
Rozumiem że szkoła się skończyła, są wakacje i chcesz sobie jakoś zorganizować czas. Tylko dlaczego moim kosztem?:-)
Przyjmij do wiadomości, drogi przyjacielu że Twoja opinia nie interesuje mnie w stopniu choćby najmniejszym, a co do potencjalnego czytelnika to musisz się jeszcze wiele nauczyć żeby nim być.

Wiesz, nie będę się tu z Tobą spierał o to, czego ja mam się nauczyć, co już umiem, etc. Zrobiłem korektę i napisałem swoje uwagi odnośnie błędów, należało się albo zastosować, albo nie zgodzić, a nie dopowiadać swoje prywatne komentarze. Wiedz, że korekt nie robię nigdy prywatnie, bo w sumie nic mi do tego, czy popełniasz błędy czy nie (a masz ich sporo w swoich tekstach), ale jest to jeden z obowiązków moderatora i robię to, do czego się zobowiązałem.
A co do opinii - ta powyższa nie musi Cię interesować. Ale zapamiętaj na przyszłość, że będą sytuacje, kiedy nie będziesz mógł tak po prostu olać sobie tego, na co Ci zwrócę uwagę.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów :)
PS Ja akurat wakacji nie mam :P

Przypominam że do obowiązków moderatora należy przestrzeganie zasad netykiety, które wynikają wprost z ogólnych zasad przyzwoitości, np żeby zachowywać się grzecznie.
Co do przyszłości, to podejrzewam że masz całkowicie pomylone wyobrażenie na jej temat.
Mówiąc wprost, nie życzę sobie żebyś kiedykolwiek jeszcze absorbował mój czas.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.