Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 17: Z ulgą przyjął fakt , że dziewczyna...

« poprzedni dopis
 
****

Z ulgą przyjął fakt, że dziewczyna, jeśli nie biegle, to przynajmniej dobrze włada wspólnym językiem. To wiele ułatwi.

- Nie, Kelio, odnosiłem już znacznie poważniejsze rany. Dziękuję za twą troskę - odrzekł na jej zapytanie.

Zastanawiał się przez chwilę nad tym, czy zdjąć przesłaniającą oczy Kelii opaskę, zdecydował się jednak tego nie czynić, a przynajmniej jeszcze nie teraz.

Wstał, spojrzał na słońce, oceniając porę dnia. Do zmierzchu jeszcze parę godzin..

- Myślę, że warto schwytać wierzchowce tamtych. – Ruchem głowy wskazał w stronę miejsca, gdzie stoczyli potyczkę. Chciał rzec coś jeszcze, ale jakiekolwiek słowa miały paść z jego ust, nie zostały wypowiedziane. Uczucie, że są obserwowani, powróciło znowu, silniejsze niż przedtem. Niemal namacalnie czuł czyjąś obecność. Przestał czuć na skórze ciepło promieni słońca, przeszyła go fala chłodu, wywołując lekki dreszcz. Ktokolwiek ich obserwował, raczej nie był człowiekiem. Czy stanowił zagrożenie? Nie był w stanie rozstrzygnąć.

Uświadomił sobie nagle, że łuczniczka coś doń mówi, lecz zrozumiał dopiero wtedy, gdy powtórzyła pytanie.

- Co z tobą, Eldanie? – Była zaniepokojona. – Czy…

Zmusił się do koncentracji.

- Wszystko w porządku, Yngvild – odrzekł, starając się, by brzmiało to przekonująco. – To chyba tylko wzburzenie wywołane walką – podał pierwsze wytłumaczenie, jakie przyszło mu do głowy .

- Rozejrzę się, może schwytam jakiegoś z koni tamtych – zaproponował i, nie czekając na odpowiedź, ruszył w kierunku pobojowiska. Wprawdzie rzeczywiście miał nadzieję, że zdoła schwytać przynajmniej jednego wierzchowców zabitych wojów, przede wszystkim jednak chciał wyśledzić ową istotę, której obecność wyczuł już dwukrotnie. Musiał dowiedzieć się, jakie ma zamiary. Intrygowało go szczególnie to, dlaczego się nie ujawnia?

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Z ulgą przyjął fakt, że dziewczyna, jeśli nie biegle, to przynajmniej dobrze włada wspólnym [językiem.] To wiele ułatwi.



spojrzał [w] słońce - raczej "na"



tamtych[.]



ciepło[tę] - bez tej końcówki



do[ń]



El[d]anie



zaproponował[,] i nie czekając na odpowiedź - jeśli koniecznie musi tu być przecinek, to raczej po "i", niż przed



[ż]e



jednego [z] wierzchowców




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.