Kolejna nawiedzona chata  zobacz opis świata »

Dopis 14:Zaczął myśleć . Jeszcze się nie palił ,...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Zaczął myśleć. Jeszcze się nie palił, nie dusił, myślał logicznie. Więc tyle z tego dobrego. Co prawda mocz wolno zapaskudził podłogę i jego nogę, ale olał to. Zaśmiał się do siebie.

- Gwałtciciel... - usłyszał cichy szept. Potem coraz więcej, coraz głośniejsze, przerodziły się w krzyk. Dookoła niego wiborwały twarzy dziewczyn. Dziewczyn na jeden raz, na jeden gwałt. Opadł na kolana i zakrył rękami głowę.

- Pomocy - wyszeptał spierzchniętymi ustami.

- Radź sobie sam - usłyszał głos Karola, gdzieś z odległej przestrzeni.



*



Zrobiło jej się duszno. Ściągnęła przez głowę bluzę, a po chwili wahania też koszulkę. Schowek był ciasny i ciemny. Czuła strach, kiedy tak stała w samym staniku, opierając się plecami o drewiane drzwi. Przypomniała sobie wszystkie dobre chwile, które kiedykolwiek zdarzyły jej się. Alicja z rodzicami nad morzem, Alicja pierwszy raz na rowerze, Alicja... Nagle przez jej umysł przebiegła informacja o włamaniu. Nie wiedziała dlaczego przypomniało jej się, że włamała się do mieszkania jakiś starych ludzi i zaatakowała starszą kobietę figurką... Przetarła oczy i chciała myśleć o czymś innym.



*

- Umrzesz.

- Wiem. - Powiedział Alek i zacisnął pięści. Wstał i spojrzał na zjawę. Wyprostował się. - Wal.

- O, to nie będzie takie miłe! - chłopak nagle poczuł, że pije wodę. Kubek w paski unosił się w powietrzu i dotykał jego ust. Jeden łyk, drugi łyk...

- A teraz cię zgwałcę, potem zabiję - zaśmiała się podle zjawa i zbliżyła się do ust chłopaka.



*



Drzwi otworzyły się nagle, a Alicja wyleciała z głośnym hukiem do przedpokoju. Bluza i koszulka zostały w schowku, który znów zamknął się. Stojąc w samym biustonoszu zaczęła krzyczeć, płakać i nawoływać. Czuła, że jeszcze chwila i oszaleje w tym pierońskim domu.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.