Agata  zobacz opis świata »

Dopis 15:Zaczął się do mnie dopierać! Ja takich znam...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Zaczął się do mnie dopierać! Ja takich znam, a ze strachu jak on mi te ręce do łana przystawiał to tampon hop siupa blada dupa, wyskoczył!

Się zdziwiłam lekko. On też się zdziwił. I tak staliśmy i się dziwiliśmy. I wtedy do garażu wszedł… tak, tak! Właśnie on! Jego kolega z pracy. Nie dziwił się, że my się dziwimy. Zabrał się do roboty, to znaczy zaczął walić młotem po masce nowej hondy cilik, żeby mieć kasę. Tak pan Wojtuś powiedział.

No to uciekłam.

Na dworze było tak zimno, że czułam jak mi celulit zamarza. Moja koleżanka Basia, która poszła do innego liceum niż ja powiedziała kiedyś, że jej chłopak to nie wie co to celulit. Nawet pokazała mu na swojej nodze, na nodze swojej mamy i na brzuchu jego mamy, ale on powiedział, że nic nie widzi. Jak założył okulary to trochę się polepszyło.

W ogóle to będzie WIGILIA! W Wigilię mama mówi po ludzku, tata po ludzku, a babcia nadal pieprzy głupoty trzy po trzy na cztery. A ja dostaję prezenty i czuję się jak Boże Ciałko, które urodziło się w szopie w Zakopanym.

Dzwoniła do mnie Iwona i powiedziała, że ma dla mnie prezent. Więc jak wyszłam od pana Wojtusia to poszłam do sklepu wszystko po dwa zeta.

I tam znalazłam tyle fajnych rzeczy! Kupiłam sobie kubek, podstawkę pod kubek, szczotkę do kubka i wszystko do kubka. Nie wiem po co, ale zawsze mogę to oddać na charitas. Charitas to taka organizacja co zbiera wszystko dla wszystkich i od wszystkich.

Dla Iwi kupiłam złotą szkatułkę. Teee, zdziwiłam się lekko, że złota szkatułka za dwa zeta, ale głupich nie sieją tylko sadzą więc kupiłam.

Wróciłam do domu i zaczęłam ubierać choinkę. Mama się dziwiła dlaczego zamiast gwiazdy z Bytlejemememememekemku wiszą moje stringi ( nici w rzyci tak mi Iwi mówiła, że się mówi) i że mój płaszcz wisi, ale nie powiedziała nic. Więc choinka jest ubrana, ciepło kurwie pewnie jest. Nie to co mi, bo teraz latam po domu w samych majtkach i staniku.

A stanik mam taki, że ma puszapy, a tata się zapytał raz " Dlaczego się mówi, że ma się pół szafy?". Hahah, taki śmieszny mój tata jest.

Postanowiłam się pouczyć na angielski, będę tutaj wypisywać słówka, które mi się przydadzą.

Pierwsze to jest:



escybiotonista, to taki człowiek, który się ekscytuje wszystkim i wszystkim. Tak robi - ekscytu ekscytu i podskakuje z radości.



Idę się wykąpać, bo jutro Wigilia klasowa i trza się umyć.





TYYYYYYYYY. Wchodzę do wanny, nalewam sobie piany i w ogóle radość. A tam coś mnie w cipkę pije. Patrzę, a tam... KARP!



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Zachodzę się. 


...cipkę pije. Patrze, a tam... KARP!


 


Zachodzę się i nie mogę przestać. Boziuniu!


< umiera powolną śmiercią ze śmiechu >


 


"Się zdziwiłam lekko. On też się zdziwił. I tak staliśmy i się dziwiliśmy. Nie dziwił się, że my się dziwimy." GEnialne :D:D


"Moja koleżanka Basia, która poszła do innego liceum niż ja powiedziała kiedyś, że jej chłopak to nie wie co to celulit. Nawet pokazała mu na swojej nodze, na nodze swojej mamy i na brzuchu jego mamy, ale on powiedział, że nic nie widzi. Jak założył okulary to trochę się polepszyło." - Tu Cię normalnie oskarzę o plagiat, hehe :D


 


Wszystko do kubka, megaa.


 


No i na końcu KARP :D Uwielbiam Twoje dopisy iTwój humor! Chyba będę sobie codziennie jeden przynajmniej zamawiać (dopis, nie humor ;p) na polepszenie nastroju :D:D


:D


No karp to mi wyszedł mega :P


Plus za KARPIA przede wszystkim (bo po przeczytaniu zaczęłam się śmiać i przestać nie mogę - a w parodii o to właśnie chodzi) :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.