Alicja w Krainie Koszmarów  zobacz opis świata »

Dopis 11: Zaraz , zaraz , coś mi się tu nie zgadza –...

« poprzedni dopis
 

night-kid 11

Od: 19.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 18,


- Zaraz, zaraz, coś mi się tu nie zgadza – Alicja zmarszczyło czoło zdezorientowana. Skoro ty jesteś nim.. i skoro to co ja widzę, to nasz ślub… To kim jest ten dziwny chłopak, wyglądający jak uciekinier z obrazu Picassa?

- No, przecież wiesz. Hrabią Kainem. Jak ty słuchasz? – Skarcił ją tonem, jakby przemawiał do rozbrykanej małej dziewczynki, a nie do, było nie było, narzeczonej.

- Ale przecież… jak to możliwe? – Od tego nadmiaru całkiem surrealistycznych informacji w dodatku przeczących jedne drugim, kręciło jej się w głowie.

- Alicjo, to troszkę bardziej skomplikowane, niż ci się wydaje, czy niż to wygląda.

- A tak się da?

- Ależ oczywiście. A ty ciągle zadajesz złe pytania. Pytasz, kim jest wykrzywiony mężczyzna o pustych oczach, pytasz kim ja jestem. Ale nie zapytałaś: Kim jest hrabia Kain?

- A więc kim jest hrabia Kain? – Alicja zniecierpliwiona wywróciła oczami. Nawet nie zauważyła, że znów są w domku dla lalek.

- Cóż, moja kochana. Jeśli mam być z tobą szczery, to nie mam pojęcia. – Nagle Alicja nabrała wielkiej ochoty uderzenia go czymś twardym i ciężkim – Ale spokojnie. Mogę ci chyba troszkę opowiedzieć. Nie wiem, kim jest hrabia Kain. Wiem, że ja nim jestem. Ale nie mam pojęcia, co to do końca oznacza. Nie rozumiesz prawda?

- Nie. – Alicja rozejrzała się po pokoju. Hmmm… o stojak na parasole…

- Nie wiem skąd pochodzę. To jest tak, jakbym zawsze istniał.

- Jesteś więc… duchem?

- Myślę, że czymś w tym rodzaju. Ale też czymś całkiem innym .

- A tamten hrabia… To ty? – Alicja wskazała brodą na drzwi.

- Mniej więcej. On jest ciałem, ja duchem. To nie jest do końca tak, ale to chyba najlepsze wytłumaczenie dla kogoś z twojego świata.

- Wyglądacie całkiem inaczej – stwierdziła kategorycznie Alicja, chociaż przez gruby makijaż nie mogła dostrzec prawdziwej twarzy Czolito. Widziała tylko oczy. Czarne, jak u hrabiego, ale tak całkiem inne, takie głębokie…

- Wcale nie. – Klaun uśmiechnął się delikatnie, wyrywając ją z zamyślenia.

- Dobra. Zostawmy to. Ale skoro, jak już zauważyłeś, mamy się pobrać, możesz mi powiedzieć, co to za heca z tym wielożeństwem?

- Wreszcie zadajesz dobre pytania, chociaż to mało przydatna informacja. To tradycja

- Tradycja?



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* [O]d tego

* wygląda[.]

* Pytasz[,] kim

* pojęcia[.]

* ciężkim[.]

* wiem[,] kim

* pojęcia[,]

* Nie[.]

* innym[.]

* drzwi[.]

* [W]yglądacie

* [s]twierdziła

* [i]nne

* Wcale nie[.]

* powiedzieć[,] co

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.