Padół Łez   zobacz opis świata »

Dopis 24: Zatrzymał samochód na obrzeżach Lasu...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

Zatrzymał samochód na obrzeżach Lasu Kabackiego i udał się spacerem na ulicę Słoneczną. Wieczór był bardzo ciepły i niebo bezchmurne, więc nie miał problemów z trafieniem do schowanej w zagajniku niewielkiej willi. Przeszedł prze bramkę i zadzwonił. Drzwi otworzyła mu piękna brunetka, która szybko zlustrowała jego wygląd i uśmiechając się wpuściła do środka.

- Dobry wieczór - skłonił się przechodząc przez próg, jednocześnie nie kryjąc zaskoczenia.

- Hej skarbie - stojąca na schodach kobieta o włosach koloru ognia uśmiechała się idąc w jego stronę.

- Moniś - odwzajemnił uśmiech i rozkładając ramiona ruszył w jej stronę. Przez chwilę połączyli się w namiętnym pocałunku, po czym każde zaczęło oglądać się, jakby nie widziało drugiej osoby przez wiele lat. W tym momencie stojąca wciąż przy drzwiach kobieta delikatnie zakaszlała.

- Ojej. Przepraszam - zorientował się Monika - poznaj moją kuzynkę Renatę. Właśnie niedawno przyjechała do Warszawy i wpadła do mnie z wizytą. Nie mogłam jej odmówić. Zresztą tobie też nie mogłam - dodała po chwili uśmiechając się ponownie.

Robert podszedł do drzwi i podając dłoń Renacie poprowadził ją w głąb mieszkania.

- Cała przyjemność po mojej stronie moje panie - powiedział rozsiadając się wygodnie w jednym z foteli.

- Napijesz się czegoś? - spytała Monika.

- Jak zawsze słońce - uśmiechnął się.

- Tylko mi się nie miziać - powiedziała wychodząc z pokoju.

- Nie mam takiego zamiaru - odpowiedział mężczyzna - a ty - zwrócił się w stronę siedzącej naprzeciwko kobiety.

- A ja mam taką ochotę - wypaliła z błyskiem w oku.

Tego się nie spodziewał. Atmosfera powoli gęstniała, ale podobało mu się to. Potrzebował chwili, aby się oderwać od swoich spraw i nie myśleć tylko o pracy. Potrzebował energii i zapomnienia, a w tym domu mógł dostać i jedno i drugie. Uśmiechnął się w myślach do siebie i upił łyk szampana z kieliszka, który podała mu powracająca z tacką Monika.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.