Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 471:Zawsze mam cholernego pecha . Dzisiaj znów bym...

« poprzedni dopis
 

Stokrotka 52

Od: 11.06.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 386,


Zawsze mam cholernego pecha. Dzisiaj znów bym zginęła...Albo...Zgwałciłby mnie? Tak się bałam,że nawet nie myślałam. Chciałam tylko uciec, zapomnieć, wtulić się w bliską mi osobę.

A było tak: Poszłam z psem na spacer. Było już ciemno, a na działkach tymbardziej. Jednakże ten kundel zapchlony, którego i tak kocham, nie załatwi się w innym miejscu, tylko działki wchodzą w grę. Szłam więc sobie powoli, miałam kaptur na głowie. Pies biegał bez smyczy po śniegu. Usłyszałam w środku działek jakiś dziwny dźwięk. Odwróciłam się i zobaczyłam jego : faceta z brązowej kurtce, z kapturem na głowie. Miał w ręku kij. Pisnęłam ze strachu. Mój pies zawył i zaczął uciekać z podkulonym ogonem. Ja za nim się rzuciłam, nie odwracałam się. Gdy nie miałam już sił odwróciłam się, a ten facet biegł za mną, ale był trochę daleko. Przyspieszyłam i wybiegłam na główną dróżkę na działkach, na której była latarnia. Jak ponownie się obejrzałam faceta już nie było. Ja, cała zdyszana i zapłakana, pobiegłam do domu. Mojego psa zapięłam na smycz dopiero pod domem...

Później zorintowałam się, że z kieszeni kurtki wypadło mi 20 zł, ale to już nie ważne.

Jak ja się bałam:( Czemu zawsze mam takiego pecha? Nigdy więcej nie pójdę sama na działki...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

<przytula> niech się dziad cieszy że nie było Fire w pobliżu, bo straciłby nie tylko tego kija co trzymał w ręku, ale i tego między nogami! Straszyć mu się zachciało... :/ wrrr


Ale dobrze że się nic nie stało


Współczuję kochana. Fire, zaatakowałabym dziada z Tobą. Kocham Was;) i żadnej nie dam skrzywdzić! Dobrze, że już po wszystkim^^


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.