Ze wszystkich stron
Opis świata:
Jest to fragment opowiadania, które napisałem osiem lat temu. Nie wyszło tak jak chciałem, więc postanowiłem wszystko pozmieniać, zaczynając wszystko od nowa, no prawie od nowa, z drobnymi tylko przeróbkami zachowałem sam początek.Zawsze, gdy zabierałem się do tego opowiadania, nachodziło mnie niejasne uczucie, że taka historia zdarzyła się naprawdę, a ja tylko jakoś ją podchwyciłem.
Wcześniej nie pisałem tutaj żadnego opisu lecz teraz widzę to trochę inaczej
Chodzi mi o przedstawienie Judith jako postaci bardzo niejednoznacznej i tak samo bezwzględnej w tym, co robi – „…moją największą wadą jest me sumienie, a największą zaletą są oczy otwarte na świat, którego wy nie dostrzegacie…” – Stan Rice. Na podstawie tego cytatu zacząłem budowę całego opowiadania i chciałbym aby mniej więcej tak właśnie przebiegało. Nie chciałbym aby ktokolwiek, jej rozkazywał, ale też chciałbym zobaczyć Judith jako osobę tak samo niedoskonałą, jak pewną siebie.
Pozdrawiam i zapraszam do dopisywania.
( kiepskie dopisy będą usuwane )
Dopisy:
| 1. | W głowach wszystkich ludzi... 17.04.2007 2 czytaj» |
| 2. | . . . uśmiechnęła się do siebie... 29.04.2007 1 czytaj» |
| 3. | Wiesz , że żaden z nas nie będzie robił... 13.07.2007 czytaj» |
| 4. | Po wyjściu z Charlie’s Cafe skierowała... 26.02.2008 czytaj» |
| 5. | Wyszła na korytarz i skierowała... 12.11.2009 czytaj» |


