Ze wszystkich stron

Imaginer 20

Od: 25.12.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 14,


Opis świata:

Jest to fragment opowiadania, które napisałem osiem lat temu. Nie wyszło tak jak chciałem, więc postanowiłem wszystko pozmieniać, zaczynając wszystko od nowa, no prawie od nowa, z drobnymi tylko przeróbkami zachowałem sam początek.



Zawsze, gdy zabierałem się do tego opowiadania, nachodziło mnie niejasne uczucie, że taka historia zdarzyła się naprawdę, a ja tylko jakoś ją podchwyciłem.



Wcześniej nie pisałem tutaj żadnego opisu lecz teraz widzę to trochę inaczej



Chodzi mi o przedstawienie Judith jako postaci bardzo niejednoznacznej i tak samo bezwzględnej w tym, co robi – „…moją największą wadą jest me sumienie, a największą zaletą są oczy otwarte na świat, którego wy nie dostrzegacie…” – Stan Rice. Na podstawie tego cytatu zacząłem budowę całego opowiadania i chciałbym aby mniej więcej tak właśnie przebiegało. Nie chciałbym aby ktokolwiek, jej rozkazywał, ale też chciałbym zobaczyć Judith jako osobę tak samo niedoskonałą, jak pewną siebie.



Pozdrawiam i zapraszam do dopisywania.





( kiepskie dopisy będą usuwane )

Dopisy:

1. W głowach wszystkich ludzi...  17.04.2007 2 czytaj»
2. . . . uśmiechnęła się do siebie...  29.04.2007 1 czytaj»
3. Wiesz , że żaden z nas nie będzie robił...  13.07.2007 czytaj»
4. Po wyjściu z Charlie’s Cafe skierowała...  26.02.2008 czytaj»
5. Wyszła na korytarz i skierowała...  12.11.2009 czytaj»