Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 128:Zero czasu , zero snu , zero przyjemności . A...

« poprzedni dopis
 
Zero czasu, zero snu, zero przyjemności. A mimo to wstępuję tu czasem – nie mogę się powstrzymać. A jednak wszystko mi się wali na głowę…



Pogrzeb… ukochanej babci, bez której pewnie dziś szukałabym resztek jedzenia w śmietniku! Czy ja już wam mówiłam, że nienawidzę pogrzebów? Nie? W więc powiem: NIE ZNOSZĘ POGRZEBÓW! Płakałam – ja tak silna psychicznie – płakałam jak nigdy. Słychać mnie było chyba na całym cmentarzu. Ksiądz popieprzył o bzdurach i włożyli trumnę do dołu… i zakopali… to koniec… co było już na pewno nie wróci…



Przyjaźń… której nie ma. Kiedyś słyszałam, że „jeśli przyjaźń się kończy to tak naprawdę nigdy się nie zaczęła”, więc co to było? Złudne uczucie? A może po prostu to się jeszcze nie skończyło? Nie, to blef. Koniec nastąpił już dawno temu… i znów to, co było już na pewno nie wróci. Tylko, dlaczego przejmuję się czymś, czego nie ma?



Do wszystkiego dochodzi jeszcze: szkoła, nieznośna rodzinka (która czepia się każdego mojego ruchu, począwszy od tego, że otworzyłam lodówkę na dłużej niż pięć sekund, skończywszy na tym, że nasypałam o ziarenko więcej cukru do SWOJEJ kawy), kochany Wojtek (który nigdy nie zrozumie, iż mam konnekta i widzę, że się przed mną ukrywa [na gadu-padu]), szczeniaczek (robiący nieziemski bałagan w moim pokoju i dodający tysiąca nowych zajęć) i tak dalej i tak dalej…

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.