Ten dzień  zobacz opis świata »

Dopis 19: Zeszła powoli po schodach...

« poprzedni dopis
 

Cassie 64

Od: 11.01.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 181,


***

Zeszła powoli po schodach. Odczuwała lekki strach przed rozmową z opiekunką. Lekki strach? Szczerze mówiąc, Milenka bardziej obawiała się gniewu pani Kowalikowej niż... starcia z Ewą. Dziewczynka nie znosiła potępiającego spojrzenia... Nie znosiła jej nieuzasadnionych wyrzutów. Nie znosiła też ciotki Joli. Zapewne, gdyby Lena wiedziała, że zastanie ją w kuchni gawędzącą z Kowalikową, nie zeszłaby na dół, ale... było już za późno.

- O jesteś, Skarbie! Podobno nic nie jesz. Pan Tomek nie byłby zadowolony, widząc twoje wyniki. Nadal jesteś blada.

- Ale ciociu...

- Żadne "ale", moja droga. Pan Tomek powiedział, że jak wyzdrowiejesz zafunduje nam porządne wakacje... za twoje pieniądze- rozentuzjazmowała się ciocia, mrużąc przy tym mocno umalowane oczęta,

- Nie błaznuj, ciociu. Przecież jestem już na wakcjach.

- Na jakich wakacjach, kruszynko? Przecież tu się nic ciekawego nie dzieje... - Lena przewróciła oczami. Postanowiła wypróbować stary numer, majacy na celu zajęcie się tylko i wyłącznie jej "cięzkimi przypadłościami". Trzy, dwa, jeden, zero... Zemdlała, a właściwie tylko udała. To wychodziło jej naprawdę dobrze. Ciotka i pani Kowalikowa spadły w panikę. Jak zwykle. O nie! Chcą dzwonić po tego "głupiego eskulapa Tomeczka". Milena machimalnie się ocknęła.

- Nareszcie. Chyba trzeba ponowić badania. Jak się czujesz Lenko?

- Dobrze już, ciociu. A wakacje tutaj wcale nie są nudne. Spaceruję po okolicy. Jest tu bardzo piękny las. Można robić cudowne zdjęcia...

- A właśnie, kochanie. Pokażesz mi swoje zdjęcia.

- Nie!- gwałtownie zaprostestowała Milena. "Zbyt gwałtownie. Teraz już nie da mi spkoju" skwitowała w myślach dziewczyna.

- Dlaczego?

- Mogę pokazać...- odparła niepewnie Lena i już po chwili znalazła sie w pokoju. "Gdzie jest ten aparat? Muszę go znaleźć i skasować dowody zbrodni zielonookiej...Nikt nie może się o tym dowiedzieć, a ona w szczególności. Wpadłaby w histerię..." myślała. W tym momencie zauważyła aparat, ale nim zdążyła....
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.