Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 29:Ziemia nienawidziła wojen . To ona...

« poprzedni dopis
 
Ziemia nienawidziła wojen. To ona cierpiała najbardziej. Tyle przelanej krwi, zabitych istot. Krzyczała z bólu. Jednak Ziemia szybko odzyskuje siły. Zaczęła się regenerować. Szeptała jej, Kelia czuła jej szept każdą cząstką siebie. Czuła leczniczy dar, jaki został jej ofiarowany, ale i obowiązek, który na nią nakładano. Obowiązek ten zniewolił ją bardziej niż kajdany, noszone wcześniej. Nie może odmówić, nawet gdyby chciała. Kelia myślała, o wszystkim, co zrobili jej ludzie, o krzywdach doświadczonych ze strony Aniołów, o nienawiści, jaką czuła. Potem nadszedł ból, większy niż to, co wycierpiała jako człowiek, większy niż wszystko, cokolwiek można sobie wyobrazić. Gdyby mogła, krzyczałaby.

Fala spokoju, która ją objęła, radości, w której pragnie się pozostać. Szepty, nie będące szeptami. „Pomóż im, pomóż im, pomóż im…” słowa w żadnym języku. „Jak?, jak jak, jak, jak, jak…” Kelia błagała o odpowiedź, która nie nadeszła. Dziewczyna, niebędąca już dziewczyną, myślała. O istotach, które pragną przynieść pokój na ziemi. „Tego się nie da dokonać” – szeptałyby usta, gdyby mogły. Obrazy, które widziała, smutek i niepokój, ludzie, walczący ze strachu, śmierć, panika i pragnienie spokoju, które pojawiało się w sercach. Nadzieja. „Dlaczego ja? Ja nie chcę! Nie umiem! Za dużo krzywd! Za dużo!”. Kolejne wizje i uczucia rozsadzały jej ciało. Poddała się im, jej zmienione nie do poznania jestestwo nie dawało jej wyboru, nie była sama, nie teraz, nigdy.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Za to, co nie zostało powiedziane ;)

Kelia z każdym wpisem staje się coraz bardziej tajemnicza.

W pierwszej scenie dałaś wybuch wulkanu, a od tamtej pory napięcie stopniowo wzrasta - wedle starej, dobrej zasady Hitchcocka.

Jak?[,] jak



jak[,] jak,




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.