Szafirowa Krew  zobacz opis świata »

Dopis 5:Zmarszczyła brwi i podgryzła wargę . Jak to...

« poprzedni dopis
 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


Zmarszczyła brwi i podgryzła wargę. - Jak to się stało? – Zastanawiała się.

Nie mogła uwierzyć, w to, co przed chwilą miało miejsce. Wielka Księga dla zielarzy, była niczym więcej jak samą teorią. Teorią, którą w praktyce mogły wykorzystać, osoby po przejściu próby – i też nie od razu, ponieważ nie każdy posiadał w sobie magię. Bała się owego „sprawdzianu”, ponieważ martwiła ją perspektywa braku predyspozycji - a tu przed chwilą, magia sama z niej wyszła! Przełknęła ślinę, i wstała. Minęła sekunda, po której poczuła silne zawroty głowy. Ponownie upadła. Z kącika ust popłynął cienki strumyczek śliny, a oczy zaszły mgłą.









„… Płacz. Ciemny dym unoszący się nad pochłoniętymi ogniem, domami. Zapach spalonego mięsa. Krzyk. Przerażenie. Rżenie koni, piski kobiet. Ludzkie twarze wykrzywione w bólu i agonii. Postacie w pelerynach. Uciekająca kobieta. Jadący za nią mężczyzna. Uniesienie miecza. Śmierć…”







Ciemność. Ciągła przeplatanka barw. Obraz staje się wyraźniejszy.





„… Sztorm. Olbrzymi statek unoszący się na wzburzonych przez wiatr falach. Błyskawica. Światło. Krzyki. Wysoki mężczyzna stojący na jednej ze skał, zanoszący się mrożącym krew w żyłach śmiechem. Płacz dziecka. Fala wody zalewająca pomieszczenie. Śmierć…”



Wirowanie. Pomieszane ze sobą głosy. Chaos. Cichy śpiew z daleka. Kolejny formujący się obraz.



„… Dziewczyna. Wysoka, dumna. Patrząca na wszystko z góry. Na twarzy widnieje złośliwy uśmiech. Oczy ukazują pogardę. Sięga po coś, co leży na ziemi. Łuk. Przykłada do niego strzałę. Naciąga cięciwę. Puszcza. Świst. Śmiech. Wrzask. To ona jest śmiercią.”





Nagle wszystko znikło. Przed oczami pojawiła się ziemia, po której pełzała niczego nieświadoma dżdżownica, uciekająca przed kolejna kroplą śliny, spadającą z jej ust. Jeśli przed chwilą była zaszokowana pojawieniem się magii, to teraz jej zdziwienie sięgnęło granic – o ile ich nie przekroczyło.

- Co to do cholery było?! – Krzyknęła.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Wiesz co Specyficzna? Lubię Twoje wpisy:)


I chciałam Cię jeszcze spytać - czy ten denerwujący limit do 2000 znaków rośnie wraz z czasem, lub ilością wpisów? Bo widzę, że możesz za jednym zamachem napisać dużo więcej niż ja.


Limit 2000 znaków jest w zasadzie symboliczny. Jeśli napiszesz fragment w jakimś swoim edytorze (powiedzmy Wordzie) skopiujesz go i wkleisz, będziesz mogła dodać całość po prostu klikając na przyciek "dodaj".


Jest jeszcze inny sposób. Możesz napisać niedokończony fragment. Dodać go i edytować (przy awatarach jest opcja edytuj). Wtedy będziesz mogła bezkarnie dopisać pozostałą część swojego fragmentu.


Pozdrawiam serdecznie:)


Punkty za cudny wpis:) Inspirująca treść i świetny styl. Super:)


Bardzo dziękuję za plusy ^^'


* [/-]["]Jak to się
* stało?["][/-] [/Z][z]astanawiała
* uwierzyć[/,] w to, co
* dla zielarzy[/,]
* niczym więcej[,]
* wykorzystać[/,] osoby
* a tu[,] przed
* ślinę[/,] i wstała.
* dym[,] unoszący
* ogniem[/,] domami.
* twarze[,] wykrzywione
* statek[,]
* mężczyzna[,] stojący
* wody[,] zalewająca
* Co to[,] do
* cholery[,]
* [/K][k]rzyknęła.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.