Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 651:Zostały mi dwa miesiące wakacji . Co ja...

« poprzedni dopis
 
Zostały mi dwa miesiące wakacji. Co ja sobie postanawiałam na początku? No tak: dieta, wycieczki i tłumaczenie z angielskiego. Taa jasne. Oczywiście dietę zaczęłam, tyle że po tygodniu mój głód mnie pokonał. O wycieczce na razie nie ma co marzyć, chyba że weekendowej.

Tłumaczenie zaczęłam wczoraj. Wczoraj! Po 2 miesiącach nicnierobienia w tym kierunku. Jeez... Co ja robiłam, ze zmarnowałam tyle czasu???

No i wczoraj przyszła gitara. Gitara - prezent za zdanie matury, na urodziny i imieniny jednocześnie. Niedroga. Właściwie chyba najtańsza jaką się dało zdobyć, ale na początek mi starczy. Obiecałam sobie, że dzisiaj nauczę się ją stroić. I Co? Oczywiście nic z tego nie wyszło. Poszłam spać o 2 w nocy, obudziłam się o 11. Myślę - wstanę i zabiorę się za tę gitarę. I jak mnie wtedy zaczęło oko boleć. Biedne moje oko... musiałam cały czas chodzić z zamkniętym, bo jak otwierałam to ból był jeszcze większy. Ja kiedyś chyba oślepnę...Około 14 ból minął. Wzięłam się za pisanie. Jak świadczy o mojej produktywności i talencie to, że nad paroma zdaniami męczyłam się ok. 2 godziny? Później internetowa rejestracja na fizjoterapię zaoczną, a jeszcze później niespodziewany telefon, że dostałam się na ochronę środowiska. O ja. Do jutra muszę dostarczyć wszystkie wymagane dokumenty.



No nic, jutro do lekarza. I 100 km do przejechania, żeby się dostać na uczelnię. A na razie idę próbować stroić tę gitarę.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.